PROBLEMY Z DUPY, CZYLI DLACZEGO NIE SPEŁNIASZ SWOICH MARZEŃ

problemy z dupy, czyli dlaczego nie spełniamy własnych marzeń

Oglądasz zdjęcia na Instagramie? Przeglądasz blogi z pięknymi fotkami? A może śledzisz kogoś z zapartym tchem na youtubie? Całkiem prawdopodobne, że dotkną cię problemy z dupy. A przecież chyba chcesz spełniać swoje podróżnicze marzenia, prawda? Czytaj dalej, zaraz ci wytłumaczę dlaczego twoje ambitne plany mogą być w niebezpieczeństwie.

Z racji tego, że ostatnio zaczęłam ostro działać na FB zapisałam się do kilku grup (moje ulubione znajdziesz tutaj) i w jednej z nich trafiłam na wypowiedź, która mocno zapadła mi w pamięć.

 

Nie będę ci przytaczać słowo w słowo wspomnianego komentarza, ale w skrócie sprowadzał się on do czterech stwierdzeń:

-> jak ma się 20 lat, to nie ma kasy na podróże

-> jak ma się 30 lat, to jest dziecko i nie ma co się z nim gdzieś pchać

-> jak ma się 40 lat, to nadal jest dziecko, tylko w wieku szkolnym, więc trzeba kupić podręczniki etc., a to kosztuje

-> jak się ma 50 lat, to już jest się tak starym, że nic się nie chce i podróżowanie nie ma sensu.

Wiesz jak nazywam takie problemy?

PROBLEMY Z DUPY

Kolejną rzeczą, która skłoniła mnie do napisania tego postu, to komentarze i wiadomości od niektórych osób dotyczące miejsc do spania. Po każdym wyjeździe możesz się tutaj spodziewać recenzji noclegu. Nie zawsze jest super (przeważnie nie jest, bo podchodzimy z Lubym do sprawy jak studenci- byle tanio), ale ogólnie w większości przypadków są to drobnostki do przełknięcia.

Przynajmniej dla nas.

“Ja bym nie chciał/a tam spać, za ciasno

“Ja bym nie chciał/a tam spać, bo łazienka niewyremontowana

“Ja bym nie chciał/a tam spać, bo kurz na parapecie“.

Wiesz jak nazywam takie problemy?

PROBLEMY Z DUPY

Ile jeszcze musi minąć czasu, żeby do ciebie dotarło, że takimi przekonaniami pierzesz sobie mózg? Ile życia musisz zmarnować, żeby zdać sobie sprawę, że takim myśleniem nie pozwalasz sobie na spełnianie marzeń?

NIE SPEŁNIAMY SWOICH MARZEŃ

Dlaczego? Bo patrzysz na fotkę z Insta: ona, biały piasek, piękne lazurowe morze i drink w ręce i myślisz sobie “Też tak chcę”. I co? Nie podróżujesz, bo ty TAK właśnie chcesz. Chcesz pięciogwiazdkowego hotelu, własnego kelnera i limuzyny.

Czy widzisz, że coś tu jest nie tak?

Serio uważasz, że nie warto podróżować, bo nie możesz tego robić w określony sposób? Owszem, dojście do takich luksusów może ci zająć rok, ale może ci też zająć 10 i więcej lat!!!

Czy zdajesz sobie sprawę, ile cię w tym czasie ominie?

Ile krajów mógłbyś w tym czasie odwiedzić? Ilu ciekawych ludzi poznać?

I zrezygnujesz z tego, bo nie gustujesz w hostelach z ciasnymi pokojami?!

UWAGA: Jest istotna różnica między “chciałbym”, a “marzę o”. Mówię tu o marzeniach jako o twardych celach, które realizacja jest dla kogoś niezwykle ważna. “Chcenie” polega na np. chęci kupienia nowej lodówki, bo mi się podoba. I tyle. Gdybym nie kupiła tej lodówki, byłoby mi trochę smutno, ale tylko przez chwilę. Nie szukałabym cały czas w obrazach google jej zdjęcia, nie ustawiłabym sobie jej fotki jako tapety na pulpit.

MOJE MARZENIA

Nie będę ukrywać, że też chciałabym sypiać w jedwabiu i mieć zawsze gorącą wodę w hotelowej wannie, najlepiej z płatkami róż.

Ale czy to jest powód, żebym przestała podróżować? Żebym odpychała od siebie swoje wędrownicze zapędy i siedziała na tyłku póki na moim koncie nie zobaczę miliona monet?

NIE DLA PROBLEMÓW Z DUPY

Nie daj się wpędzić w takie ogłupiające myślenie. Marzenie o luksusach, to nie grzech, ale patrz na to wszystko z przymrużeniem oka. Nie pozwól by wyidealizowane obrazki przesłoniły ci cel. Nie pozwól by utarte schematy (dziecko, wiek) rządziły twoim życiem.

Dziecko to nie koniec świata, 50 lat na karku też nie.

Wpisz w wyszukiwarkę google “podróżowanie z dzieckiem” czy “podróże 50+” i wtedy porozmawiajmy.

I nie mów mi, że jak masz 20 lat, to cię nie stać. To wszystko zależy od ciebie. Możesz pracować i odkładać pieniądze na konto oszczędnościowe. Sama tak robiłam i uwierz mi, że da się. Daruj sobie najnowsze gadżety, imprezki co sobotę i pieniądze się znajdą.

Masz 50 lat? Błagam cię, to druga młodość. Nie możesz latać samolotem? Wybierz autokar. Emerytura za mała? A kto mówi, że musisz od razu wyjechać na tydzień? Możesz na weekend.

To ty stawiasz sobie ograniczenia. To ty wymyślasz sobie coraz to nowsze problemy z dupy, żeby tylko nie spełniać swoich marzeń.

A pomyśl, jak może być fajnie, kiedy odpuścić sobie te dupne uprzedzenia.

TO WSZYSTKO NIE JEST TAKIE PROSTE

Wiem. Pewnie już ciśnie ci się na usta, że masz kredyty, wydatki i inne takie. Ale słuchaj. Inni ludzie też mają i jakoś te swoje marzenia spełniają.

Nie dam ci gotowej recepty na sukces.

Zapytaj się jednak samego siebie czy chcesz się pozbyć tych problemów z dupy czy nie.

Bo coś czuję, że niektórzy po prostu nie chcą się ich pozbyć.

Bo tak jest wygodniej.

Jeżeli jednak jesteś w grupie “masz rację, problemy z dupy są nie dla mnie”, to zacznij działać. Główkuj. Problem nie rozwiąże się od twojego utyskiwania jak ci źle i niedobrze, nie zniknie przez to, że wgapiasz się w tv cały dzień.

Problem nie zniknie sam.

Problem potrzebuje pomocy, żeby zniknąć.

Pomóż mu i pozwól sobie na marzenia, a najlepiej…

Pozwól sobie na realizację tych marzeń.


Jakie są twoje problemy z dupy?

Skutecznej egzekucji problemów (tych z dupy i poważniejszych),
Irmina

PS: Może być też tak, że wcale nie chcesz podróżować, że tak naprawdę nie interesują cię inne kultury i tradycje. I to jest w porządku. Póki potrafisz się do tego przyznać. Nie kręcą cię wojaże? Powiedz to: ludzie kochani, mam lepsze rzeczy do roboty. I w porządku. Nikt cię wołami gdzieś ciągać nie będzie.

Podoba ci się wpis? Nie bądź małpa i daj łapkę w górę/udostępnij wpis, przecież wiem, że tam jesteś;) Polajkuj fanpejdża bloga i zaobserwuj mnie na Instagramie. Dla ciebie, to klik i już, a dla mnie sygnał, że wszystko jest ok i nie gadam do samej siebie:D



  • wszystko prawda 🙂 w 100%. ludzie sami wymyślają sobie problemy, jak ich nie mają to sobie je stwarzają

  • Swietnie powiedziane. Najważniejsza jest organizacja, jeśli chodzi o koszty. Tu odłożę, tam odłożę i sie da. Podzielam też Twoje zdanie na temat noclegu – też zawsze wybieramy tanie rozwiązania. 😉

  • Wiele ludzi ma takie tendencje do komplikowania sobie życia i skupiania się na problemach, których – przy innym podejściu – w ogóle by nie mieli 🙂


Inline
Inline