BUDAPESZT: BAZYLIKA ŚW. STEFANA, WIDOK NA MIASTO I CZEKOLADOWE NIEBO

Będąc w Budapeszcie trudno nie zwrócić uwagi na Bazylikę św. Stefana – swym pięknem nieustannie przyciąga turystów z całego świata. A jak jeszcze dodamy do tego fakt, że na placu przy którym się znajduje odbywa się festiwal czekolady… Nie ma co się opierać, w końcu raz się żyje! 

Nie da się zaprzeczyć, że Bazylika św. Stefana, czy jest ponuro (zobacz!), czy świeci słońce prezentuje się pięknie. Za drobną opłatą (patrz poniżej) możemy udać się na kopułę skąd roztacza się widok na miasto. Wejście do samej bazyliki jest bezpłatne, przy czym należy uważać na godziny: najlepiej nie kręcić się tam w czasie mszy.

Adres: 1051 Budapest, Szent István tér

Godziny otwarcia:

  • od 1 października do 30 czerwca: 10:00-16:30
  • od 1 lipca do 30 września: 10:00-18:30

Opłaty za wstęp:

  • dorośli: 500 HUF
  • dorośli (grupy powyżej 15 osób): 400 HUF
  • studenci, emeryci: 400 HUF
  • studenci, emeryci (grupy powyżej 15 osób): 300 HUF

Więcej informacji znajdziecie tutaj.

Nam udało się dostać do bazyliki jeszcze przed mszą, ale najpierw wybraliśmy się na kopułę by obejrzeć panoramę miasta.

 

Budapeszt Bazylika św. Stefana

 

Budapeszt Bazylika św. Stefana

 

Budapeszt Bazylika św. Stefana

 

Budapeszt panorama miasta

 

Budapeszt panorama miasta

 

Budapeszt panorama miasta

 

Budapeszt panorama miasta

Myśląc już o festiwal czekolady odbywającym się na placu poniżej…

Budapeszt panorama miasta

 

Budapeszt panorama miasta

 

Budapeszt panorama miasta

Samo wnętrze bazyliki… To po prostu trzeba zobaczyć. Żadne zdjęcia nie oddadzą tej atmosfery i kunsztu architektury.

Budapeszt Bazylika św. Stefana

 

Budapeszt Bazylika św. Stefana

Nie tylko świeckich turystów bazylika zachwyca:)

Budapeszt Bazylika św. Stefana

 

Budapeszt Bazylika św. Stefana

 

Budapeszt Bazylika św. Stefana

 

By ochłonąć po wrażeniach, jakich dostarczyła nam bazylika, wybraliśmy się na festiwal czekolady (w dniu 18.09.2016) w poszukiwaniu… czekolady:) Wybór był porażający, ale w końcu zdecydowaliśmy się na dwa desery: karmelowy i kokosowy (ważne: w nich też była czekolada!). Gdyby ktoś był zainteresowany, na zdjęciu widnieje wizytówka wystawcy.

 

Budapeszt festiwal czekolady

Zdjęcie przed zjedzeniem deseru, ale w pełni ukazujące moje odczucia po degustacji:

Budapeszt panorama miasta

Suplementujecie się czekoladą, gdy za oknem jesień w pełni?:)

Trzymajcie się ciepło,
Irmina

Dodaj komentarz