ULUBIEŃCY PAŹDZIERNIKA: NESCAFE, ZWIERZĘTA NOCY I DAJĄCA PO GARACH WHISKY

Oprócz pięknej jesieni, październik przyniósł ze sobą dobre filmy, świetną muzykę i dającą dobrze po garach whisky. Zapraszam na ulubieńców: będziemy oglądać, słuchać, objadać się i pić. Brzmi całkiem nieźle, prawda?

Zaczniemy kulturalnie, czyli od filmów i muzyki. Później przejdziemy do jedzenia i picia.

ULUBIEŃCY PAŹDZIERNIKA

FILM

Nocturnal Animals (2016), czyli Zwierzęta nocy. Inny, dziwny, wywołujący mieszane uczucia film. Nadal nie jestem do końca pewna jakie wnioski z niego wyciągnąć. Historia opowiada o kobiecie, która kilkanaście lat wcześniej opuściła swojego mężczyznę dla innego. Obecnie nie najlepiej wiedzie jej się z tym drugim i akurat w tym momencie otrzymuje przesyłkę od byłego. Napisał wymarzoną powieść. Polecam jeśli lubisz nietuzinkowe produkcje.

Flaskepost fra P (2016), czyli Wybawienie. Kolejna ciężka produkcja, ale dobra. Znaleziono wiadomość w butelce- wołanie o pomoc dziecka. Sprawa trafia do wydziału zajmującego się niewyjaśnionymi zagadkami sprzed lat. Okazuje się jednak, że i teraz coś jest na rzeczy. Czy uda się uratować ofiary? Kto jest sprawcą? Do czego może doprowadzić przesadna wiara we własne zasady? Jak dzieciństwo wpływa na dorosłe życie? Na te pytania znajdziesz odpowiedź właśnie w tym filmie.

MUZYKA

Tym razem nie będę się rozdrabniać na konkretne kawałki tylko podrzucam ci playlistę. Znajdziesz tu radiowe hity, ale też niszowe dźwięki. Dla każdego coś dobrego. Dodam, że 5 i 7, to moi faworyci.

SPOŻYWCZE

Danone, Light&Free greek style yogurt (smak: coconut craze)- dawno nie jadłam tak dobrego kokosowego jogurtu. Jedyny jego minus, to taki, że po dłuższym czasie przyzwyczajasz się do smaku i po kokosie ani śladu. Polecam więc kupować od czasu do czasu.

Danone, Oykos luxury greek style (smak: peach)- kolejny pyszny jogurt. Są też inne warianty smakowe m.in. truskawkowy. Tutaj już raczej nie ma szans na przyzwyczajenie się do smaku, bo jogurt jest bardziej wyrazisty. Krótko mówiąc: można jeść ile wlezie:P

Go ahead!, yogurt breaks sassy! strawberry– pod tą przydługą nazwą kryje się prawdziwa pychota. Niby coś w stylu herbatnika oblane białą czekoladą z dodatkiem truskawki, ale smakuje sto razy lepiej niż myślisz! Powiem ci szczerze, że nie mogłam się od tego cholerstwa oderwać, więc odkładam w czasie kolejne spotkanie.

Herbapol, Zielnik polski, Melisa z pomarańczą– nie ma co owijać w bawełnę- melisa sama w sobie smakiem nie powala. Ta tutaj pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że dodatek pomarańczy może tyle zmienić. Teraz chętnie piję melisę i wreszcie nie wykrzywiam gęby tylko się uśmiecham. Polecam szczególnie jeśli masz problemy z zaśnięciem.

Nescafe, Gold Crema– nie wiem jak ty, ale ja mam tak, że jak przed dłuższy czas piję jakąś kawę, to prędzej czy później staje się obrzydliwa. Z tą jednak jest inaczej. Zaczynam z nią dzień od kilku dobrych tygodni i nadal smakuje równie dobrze jak na początku. Warto spróbować.

Tetley, Boost helps reduce tiredness and fatigue (smak: Cranberry & Elderflower)- ta herbata śmierdzi. Gdy pierwszy raz ją zaparzyłam zastanawiałam się czy to moje stopy czy może jakiś śmieciarz włamał się do mieszkania. Jeżeli ktoś marzy o idealnych chwilach z herbatą rodem z Instagrama, to nie tędy droga. Ale! Obecnie jestem na nogach jakieś 11 godzin dziennie zanim wrócę do domu i gdyby nie ta herbata, to pewnie od razu lądowałabym w łóżku. Dzięki niej nie zasypiam i mam siłę na robienie czegokolwiek po pracy. Do zapachu da się przyzwyczaić. Polecam.

Whisky The Famous Grouse– przyznaję bez bicia, że nigdy nie byłam fanką whisky. Pierwszą styczność z tym trunkiem zaliczyłam na żaglach i było to raczej traumatyczne przeżycie (oszczędzę wam drastycznych szczegółów, ale kto był na żaglach ten wie, co się na pokładzie wyrabia). Tym bardziej zaskoczyło mnie, że ta ptaszyna w połączeniu z colą tak fajnie smakuje. Jeśli chodzi o to “dobre” walenie po garach… Rzadko spotyka się kombinację mocny alkohol+dobry smak. Do pewnego momentu nie ma znaczenia co jak smakuje (ahoj studenckie życie), ale tylko niektórzy mogą tak w nieskończoność. Jeżeli więc również nie masz dobrych wspomnień z whisky bądź w ogóle, to tutaj możesz się miło zaskoczyć.

na koniec…

Koniecznie chcę się tobie pochwalić! Jak wiesz, nie jestem fanką FB i założenie fanpejdża było dla mnie nie lada wyzwaniem (kliknij i polub mój fp). Tym bardziej cieszę się z małych sukcesów, czyli postów, które wywołują większe zaangażowanie niż zazwyczaj i motywują cię do działania. W październiku odważyłam się na dość osobiste wyznanie, a reakcja obserwatorów przeszła moje najśmielsze oczekiwania! Jeżeli jeszcze nie widziałeś tego postu, to kliknij tutaj.

To tyle na dzisiaj. Jeżeli szukasz większej dawki dobrych filmów i jedzenia, zajrzyj tutaj: ULUBIEŃCY WRZEŚNIA, ODKRYCIA WAKACJI 2017. Dzięki za poświęcony czas i oczywiście daj znać jakie są twoje odkrycia z października.

Jakie są twoje ostatnie odkrycia?

Trzymaj się ciepło,
Irmina

Podoba ci się wpis? Nie bądź małpa i daj łapkę w górę/udostępnij wpis, przecież wiem, że tam jesteś;) Polajkuj fanpejdża bloga i zaobserwuj mnie na Instagramie. Dla ciebie, to klik i już, a dla mnie sygnał, że wszystko jest ok i nie gadam do samej siebie:D



  • O jaaaa! Kilka lat temu w Amsterdamie miałam okazję spróbować batoników jogurtowych bardzo podobnych go Go ahead! i ostatnio też je sobie przywiozłam! Nikomu z domowników nie smakowały, a miałam kilka kartoników. Well… wszsytkie zjadłam sama 😀

    • Haha, taka rodzinka to skarb:D

  • A ja jestem fanką whisky 😀

    • O proszę, a też pijesz z colą czy możesz masz jakiś inny patent?:)

  • Alicja Czyta

    Z muzyki 5 wpadła mi jeszcze w ucho, a te jogurty mniam 😉 …i oczywiście kawa bezkonkurencyjna


Close