ODKRYCIA WAKACJI 2017, CZYLI GRZESZYMY (JEMY, PIJEMY, PODRÓŻUJEMY I CZYTAMY)

Odkrycia wakacji 2017: IrlandiaJest środek września, więc czas najwyższy podsumować odkrycia tegorocznych wakacji. Z góry uprzedzam, że będziemy jeść, pić, podróżować i czytać bez wyrzutów sumienia. Wszystko w ilości godnej greckich bogów. Reklamacji typu „przez ciebie zgrubłem” etc. nie przyjmuję.

Dodam, że jeżeli nie zaliczasz się do grupy +18, to pewne fragmenty tego postu nie są dla ciebie (a jeśli już, to pod okiem rodziców; kochani rodzice ostrzegałam wasze dziecko!). To samo tyczy się fit bogów (chyba że szukasz pomysłów na cheat meals).

Zapraszam na sycącą ucztę podczas której w menu przewidywane jest:

  • niezdrowe jedzenie
  • równie niezdrowy alkohol
  • podróże (co by spalić nieco kalorii)
  • książki (aby trochę tych kalorii jednak z nami zostało).

Smacznego!

ODKRYCIA WAKACJI 2017
JEDZENIE

Odkrycia wakacji 2017: jedzenieHerbatniki kakaowe w białej czekoladzie (Sondey)- nie przepadam za herbatnikami. Zazwyczaj jest tam tyle czekolady, co kot napłakał (o ile w ogóle jest). Jakie więc było moje zaskoczenie, kiedy spotkałam te pyszności! Nigdy nie jadłam lepszych herbatników- wszystko jest tu po prostu idealne. Jest czekolada i do tego biała (moja ulubiona), jest i herbatnik i, co najważniejsze, jest równowaga. Nawet Luby przyznał, że te herbatniki dają radę (mimo że nie przepada za białą czekoladą) i są lepsze od „zwykłej” wersji. Polecamy!

Odkrycia wakacji 2017: jedzenie

Lody sorbetowe malinowe (San Sorbettino)- kolejna niespodzianka tegorocznych wakacji. Sorbet malinowy i do tego jeszcze dobry! Zazwyczaj rzadko sięgam po sorbety, bo po prostu są niedobre (nawet Grycan nie daje rady). Co ciekawe, ten sorbet najlepiej smakuje jak pozwolimy mu trochę się rozpuścić. Po prostu bajka.

Odkrycia wakacji 2017: jedzenie

Odkrycia wakacji 2017: jedzenie

Lody w Baskin-Robbins– czyli zawsze i na zawsze. Trochę tutaj oszukuję, bo odkryliśmy je podczas naszego pobytu w Korei, ale po prostu nie mogę o nich nie wspomnieć. Jak tylko zobaczyliśmy szyld Baskin-Robbins w Londynie, to nie było innej opcji jak wysiąść z autobusu i skosztować nowych smaków. Sentyment do tych lokali (i lodów) pozostanie z nami chyba na zawsze, bo każda łyżeczka przypomina jakich świetnych ludzi poznaliśmy właśnie w Korei🙂

ALKOHOL

Odkrycia wakacji 2017 alkohol

Piwo kokosowe (Bojan)- tutaj naprawdę czuć kokosa, bez ściemy. Może nie zostanie moim ulubieńcem, bo smaku piwa samego w sobie nie lubię, ale duży plus za to, że naprawdę jest tutaj kokos. Myślę, że przypadnie do gustu głównie osobom, które uwielbiają piwo.

Odkrycia wakacji 2017 alkohol

Piwo Ice Mojito (Lech)- przyjemne piwo dla osób, które zazwyczaj stronią od tego typu trunków. Jeżeli lubisz limonkę, to myślę, że przypadnie ci do gustu.

Odkrycia wakacji 2017 alkohol

Radler grejpfrut z limonką (Okocim)- kolejne przyjemne piwo dla fanów innych trunków. Smak piwa prawie niewyczuwalny.

Odkrycia wakacji 2017 alkohol

Cydr gruszkowy (Perry Lubelski)- miód w gębie! To właśnie ten cydr przekonał mnie, że istnieje gdzieś tam dobry cydr po którym można mieć uśmiech na twarzy, a nie minę „zaraz się porzygam”. Oczywiście najlepiej smakuje dobrze schłodzony i fajnie komponuje się z ciastami (nie żebym coś sugerowała…).

PODRÓŻE

Odkrycia wakacji 2017 podróże

Nyköping, Szwecja– na samym początku wakacji udało nam się upolować bilety dla dwóch osób w tę i z powrotem za 100 zł! Śmieszna cena, a spędziliśmy miło jeden dzień poznając uroki szwedzkiego miasteczka. Nie było tu żadnych petard czy widoków przyprawiających o zawroty głowy, ale po prostu miła, senna atmosfera. Idealna opcja dla osób, które szukają po prostu (albo aż) spokoju. Lecieliśmy do Nyköping przez Gdańsk (kliknij). Więcej zdjęć oraz wrażeń znajdziesz na moim fp: kliknij, kliknij i kliknij i jeszcze raz kliknij.

Odkrycia wakacji 2017 podróże

Zakrzówek, Kalwaria Zebrzydowska i Ogród Botaniczny UJ– w skrócie Kraków i okolice. Byliśmy już w Krakowie kilka razy, a jednak udało nam się poznać nowe miejsca. Szczególne wrażenie zrobił na nas zalew Zakrzówek (patrz zdjęcie powyżej), który przypomina scenerią raczej Irlandię niż Polskę.
Zdjęcia z naszej wizyty w Ogrodzie Botanicznym UJ zobaczysz tutaj, Kalwaria Zebrzydowska czeka na ciebie tutaj, a film z Zakrzówka tutaj.

Odkrycia wakacji 2017 podróże

Okolice Łodzi, czyli Bełdów, Dalików, Budzynek, Domaniew, Spycimierz, Uniejów, Jeziorsko– taka jednodniowa wycieczka samochodem. Stare kościoły niedoceniane przez turystów i piękne widoki nad wodą. Zdecydowanie mamy czym się pochwalić. Więcej zdjęć z naszej wyprawy oraz mapkę znajdziesz tutaj.

Odkrycia wakacji 2017 podróże

Work and travel w Irlandii– czyli największa petarda tych wakacji. Dziesiątki wysłanych maili, nieprzespane nocy i ta myśl, że chyba trzeba będzie postawić na plan B. Na szczęście, udało się! Spędziliśmy dwa wspaniałe tygodnie podczas których pracowaliśmy i podróżowaliśmy ile się dało. Zdecydowanie powtórzymy jeszcze przygodę z work and travel (jeżeli interesują cię blaski i cienie tego typu wyjazdu, kliknij tutaj).
Zdjęcia oraz nasze wrażenia z pobytu w Irlandii znajdziesz tutaj:

Odkrycia wakacji 2017 podróże

Londyn– w sumie trafiliśmy tam przypadkiem. Bilety powrotne z Irlandii do Polski kosztowałyby nas min. 1000 zł na łebka, więc uznaliśmy, że bardziej opłaca nam się lecieć do Londynu, przekimać u znajomych i wrócić stamtąd do Polski. Nie spodziewałam się jednak po tej tygodniowej wizycie czegoś nadzwyczajnego. Byłam już kiedyś w Londynie  kilka lat temu i pamiętałam głównie tłok, tłok i jeszcze raz tłok. Okazało się jednak, że Londyn ma o wiele więcej do zaoferowania. Przede wszystkim, sztukę uliczną- właśnie w tym mieście utwierdziłam się w przekonaniu, że sztuka uliczna kręci mnie na maksa (czego dowodem jest ciągłe męczenie was nią na fp i blogu:D
Więcej o naszym pobycie w Londynie znajdziesz tutaj:

KSIĄŻKI

Odkrycia wakacji 2017 książki

Uczennica maga Trudi Canavan– przyjemna fantastyka, taka na beztroskie wieczory. Pochłonęłam ją w tempie ekspresowym ze względu na lekkość, zarówno tematu, jak i stylu pisania autorki. Jeżeli szukacie lektury, która was nie zmęczy, a zapewni rozrywkę, to Uczennica maga będzie dobrym wyborem.

Odkrycia wakacji 2017 książki

Angole Ewa Winnicka– porusza temat Polaków na emigracji w Anglii i Irlandii. Znajdziecie tu historie osób pnących się na szczyt, żyjących z dnia na dzień, w depresji czy marzących o powrocie do ojczyzny. Czytając na okładce zapowiedź, że „każda [przytoczona] historia to gotowy scenariusz filmowy” zrzedła mi mina. Pomyślałam z przekąsem, że jak zwykle ktoś się zagalopował, bo hajs ze sprzedaży musi się zgadzać. Myliłam się. Książka Angole leży teraz na biurku i patrzy na mnie z wyrzutem „a nie mówiłam?”. Warto przeczytać.

Odkrycia wakacji 2017 książki

Belfast: 99 ścian pokoju Aleksandra Łojek– kiedy czytałam tę książkę, to z niedowierzaniem wytrzeszczałam oczy i myślałam sobie „czy tę panią Aleksandrę to zbytnio fantazja nie poniosła?”. Wciąż nie mogę uwierzyć, że takie rzeczy mogą się dziać w stolicy Irlandii Północnej! Fakt, że nasze media o tym milczą jeszcze pogarsza wnioski płynące z lektury. Nie będę ci opowiadać o co dokładnie chodzi, bo historia jest tak zagmatwana, że hej. Po prostu przeczytaj, a zrozumiesz, o co mi chodzi.

Odkrycia wakacji 2017 książki

Do światła Andriej Diakow– czytałeś Metro 2033? Jeżeli tak, to myślę, że ta powieść ci się spodoba. Osadzona w tych samych realiach zaspokaja, choć na chwilkę, głód dalszych przygód ludzi żyjących w metrze. Szybko się czyta, ale nie nazwałabym tej lektury łatwą. Zawiera drastyczne sceny.

Odkrycia wakacji 2017 książki

Rój Laline Paull– piękna książka, której akcja toczy się w… ulu. Mamy pszczołę, która wiernie wykonuje swoje obowiązki. Okazuje się jednak, że jest stworzona do czegoś więcej niż usługiwaniu ulowi. Jest stworzona do miłości zarezerwowanej jedynie dla królowej matki. Czytałam Rój z zapartym tchem, odkładając na bok wszystko inne. Polecam.

Odkrycia wakacji 2017 książki

Zapach szkła Andrzej Ziemiański (zbiór opowiadań)- dawno nie czytałam tak porąbanej książki. Co tam się dzieje, to mózg staje w pionie. Opowiadania Ziemiańskiego trudno jakkolwiek sklasyfikować: czy to sci-fi czy fantasy? Trochę tego, trochę tego, ale na pewno 100% szaleństwa. Dodatkowo, akcja dzieje się w Polsce. Na pewno jeszcze długo będę pamiętać te historie… Przeczytaj.

PODRÓŻNICZY BONUS

Jeżeli masz do wyboru otwieranie wina a) parasolką b) śrubokrętem, to wybierz parasolkę:D

Ufff, całkiem sporo tego wyszło. Nagadałam się, że hej, a teraz pora na ciebie:

Jakie są twoje odkrycia wakacji 2017?

No to zdrówko,
Irmina

Podoba ci się wpis? Nie bądź małpa i daj łapkę w górę/udostępnij wpis, przecież wiem, że tam jesteś;) Polajkuj fanpejdża bloga i zaobserwuj mnie na Instagramie. Dla ciebie, to klik i już, a dla mnie sygnał, że wszystko jest ok i nie gadam do samej siebie:D

8 myśli na temat “ODKRYCIA WAKACJI 2017, CZYLI GRZESZYMY (JEMY, PIJEMY, PODRÓŻUJEMY I CZYTAMY)

  1. Zaintrygowałaś mnie tym „Belfastem”. Teraz myślę, co może się tam dziać, o czym nie mamy pojęcia. Lubię oglądać, czy czytać zagraniczne media, bo w nich zawsze dowiaduję się mnóstwo ciekawych rzeczy o świecie. Tego co się dzieje, jak się dzieje, czemu się dzieje, ale też o rzeczach bardziej naukowych, czy społecznych. Zawsze żałuję, że nasze media podają tylko jedną wielką papkę, bez tłumaczenia i ukazania całego obrazu. Nie wspominając też o tematach, kręcących się wokół kłótni politycznych i problemów z kulturą.
    Wakacyjne inspiracje to u mnie Sycylijska podróż, perfumy pachnące figą, Chef’s Table na Netflixie i sporo książek, choć głównie inspirujących i twórczych. Pięknej jesieni.

    1. Polecam, przeczytaj jeśli będziesz miała taką możliwość. Sprawa jest bardzo skomplikowana, więc ja nawet się nie podejmuję próby tłumaczenia… No niestety, tak to jest z naszymi mediami, ale na szczęście mamy internet i coś tam jednak możemy się dowiedzeć na własną rękę.
      Sycylia? Ach, chciałabym… Perfumy pachnące figą brzmią cudownie. Chef’s Table nie oglądałam, ale zapisuję- jesień to idealna pora na takie seanse.
      Dziękuję za komentarz i również życzę ci pięknej jesieni.

  2. Czytając Twój post czuje, że sam chciałbym zrobić to wszystko na raz! Chociaż część zrobiłem;) świetnie piszesz, tylko tak dalej!

Dodaj komentarz