WPISUJĄC „RELAKS” W GOOGLE: NIECH ŻYJE RADIO!



Ostatnio dużo się dzieje. Czasami serce wali mi jak szalone na myśl o tym, co jest jeszcze przede mną. Mimo że we wszystkich pospiesznych działaniach ostatnich tygodni kryje się głębszy sens i mają mi pomóc w realizacji ważnych planów, to jednak ciało i umysł dają mi znać, że „heloł, chillout chociaż na chwilę”. Mam dosłownie kilka wolnych chwil, więc cóż, zwracam się do wujka Google z zapytaniem „relaks”…

 
Podczas takich dni jak ostatnio muzyka i sposoby już zgromadzone, które mają pomagać w przetrwaniu stresujących chwil nie działają na dłuższą metę. Dusza domaga się czegoś więcej, czegoś nowego i świeżego, więc nie pozostaje nic innego jak iść za tym pragnieniem i szukać.
Nie było trudno. Wpisanie frazy „relaks” w wyszukiwarkę zajęło mi dwie sekundy. Oczywiście na początku wyświetlają się hotele, ośrodki wypoczynkowe i salony SPA. Nie jestem zainteresowana takimi rozwiązaniami. Szukam czegoś, co będzie odpowiednie do „zastosowania” w domu.
I tak, natknęłam się na:
Muzyka całkiem, całkiem i nie ma przerw na wiadomości, a na pewno ostatnią rzeczą, jaką człowiek zabiegany potrzebuje jest wylanie mu na głowę pomyj pełnych katastrof, płaczu i chorób. Od czasu do czasu są gadane wstawki, ale tylko polecające radio, więc można przeżyć.
Często pojawiają się polskie utwory (czy jest to na plus czy na minus oceńcie sami). Sporo utworów, które zapewne są Wam znane z kaset rodziców, dziadków, albo nawet Waszych:) Można sobie powspominać. Uwaga! Na początku trzeba przeżyć jedną reklamę, ale można wyłączyć dźwięk, kilkanaście sekund i po sprawie, cieszymy się radiem.
Fajna muzyka, stawiają raczej na zagraniczne utwory. Tak jak w przypadku RMF Relaks, tutaj też na początku serwują nam reklamę, ale wyłączamy dźwięk i po kilkunastu sekundach (około 30s) słuchamy już tylko muzyki. Uważajcie, żeby przez przypadek nie wyłączyć radia, bo ponowne włączenie radia łączy się z kolejną reklamą na początku.
Bardzo przyjemne dźwięki, zetkniemy się tu też z polskimi wstawkami. Można się zasłuchać i odpłynąć gdzieś hen hen daleko…

 

A kiedy znudzi nam się słuchanie radia (wiadomo, to taki ryzyk fizyk, nie zawsze każdy utwór przypadnie nam do gustu), możemy wrócić do ukochanych playlist.ALL DAY CHILLOUT VOL. 1
LOVE ME BY NIGHT VOL. 1
FUNKY AFTERNOON VOL. 1
ALL DAY CHILLOUT VOL. 2
LOVE ME BY NIGHT VOL. 2
ALL DAY CHILLOUT VOL. 3

Nie wiem jak Wy, ale u mnie z pewnością będzie grała muzyka chociażby w tle przy weekendowym sprzątaniu. Cel: wyciszyć gonitwę myśli, skupić się na dźwiękach i wykonywanych w danym momencie czynnościach…

Lubicie słuchać radia? A może stawiacie na autorskie playlisty?

Trzymajcie się ciepło,
Irmina

Dodaj komentarz