Inspiracje

JAK NIE DAĆ SIĘ JESIENI: SZALONY LISTOPAD W KULTURALNEJ ŁODZI

Łatwo jest pogrążyć się w “bezdni” rozpaczy, kiedy za oknem zimno, ponuro, a wiatr chce nam urwać głowę. Najłatwiejsze rozwiązanie, to schować się pod kołdrę z nadzieją, że kiedyś będzie słońce. Tylko ile tak można? Ciekawe inicjatywy czają się za każdym rogiem i tylko czekają, aż je odkryjemy. Zapraszam na przegląd szalonego listopada, który zdecydowanie nie wiał jesienną nudą!

Ten rok był i jest dla mnie przełomowy. Zdałam sobie sprawę z wielu rzeczy, m.in. co chcę robić po studiach i co mam zrobić, żeby moje marzenia się spełniły.

Nie będzie to żadnym zaskoczeniem, że chcę podróżować (zresztą rozmawialiśmy o tym przy okazji wpisu Z INNEJ BECZKI: LIEBSTER BLOG AWARD).

Bądźmy jednak szczerzy – aby podróżować, trzeba mieć kasę. Widziałam nie raz i nie dwa spotkania obiecujące złote góry, czyli “Jak wyruszyć w podróż dookoła świata za jednego dolara”, etc., jednak nie ma co się czarować – jeśli chcemy zwiedzać świat bez stresu, że zabraknie nam na bułkę, to kasę trzeba mieć.

Co oznacza, że obecnie pracuję. Pracuję jak większość ludzi po osiem godzin dziennie, choć wolałabym w tym czasie przechadzać się po Paryżu.

Ale na przechadzkę po Paryżu też trzeba mieć kasę. I koło się zamyka.

Nie oznacza to jednak, że po pracy chowam się pod kołdrą z nadzieją, że kiedyś będzie słońce, wsiądę do pociągu byle jakiego i tyle mnie będą widzieć. O nie! Postanowiłam podejść samą siebie inną taktyką, która jest zdecydowanie bardziej skuteczna.

WYCHODZIĆ Z DOMU

*mimo lipy za oknem

Już widzę ten ironiczny uśmieszek i komentarz “To wychodź sobie i marznij, a ja zostanę pod  kołderką popijając gorącą czekoladę. I przeczytam tę nową powieść, gdy w powietrzu będzie unosić się zapach wosku Christmas Eve”. I fajnie. Też to lubię.

Tylko ile można tak trwać, skoro w samej Łodzi dzieje się tyle ciekawych rzeczy?!

I założę się, że w Waszym mieście też jest tego od groma, wystarczy jedynie poszukać (można to zrobić nawet będąc pod kołderką:)).

Czego się dowiedziałam właśnie podczas takich poszukiwań?

ŁÓDŹ KULTURĄ STOI

I nie są to puste słowa. Jasne, za niektóre wydarzenia trzeba było zapłacić, ale nie wszystkie. Oto, co ciekawego działo się w listopadzie w Łodzi:

KONCERT AGNIESZKI CHYLIŃSKIEJ

06.11.2016
Wytwórnia
Łąkowa 29, 90-554 Łódź

Prezent urodzinowy. Wyszło dość zabawnie, bo byłam święcie przekonana, że Luby kupił bilety na Pietruchę… a kupił na Chylińską. Dlaczego? Oglądaliśmy wcześniej Kubę Wojewódzkiego, gdzie była Chylińska i skomentowałam (po usłyszeniu singla), że fajnie, że wróciła do starych brzmień. Luby więc doszedł do wniosku, że pewnie chcę iść na koncert:D Na pewno było to niespodzianką, choć miałam mieszane uczucia, bo nie przepadam za koncertami (dużo ludzi, a wiele z nich nie zauważa, że nie są jedynymi uczestnikami koncertu i należy uważać).

I jak było? Muszę przyznać, że pozytywnie. Oczywiście przed koncertem nasłuchałam się płyty i okazało się, że Chylińska wcale nie wróciła do starych brzmień; natomiast sam koncert był świetny. Z racji niskiego wzrostu więcej widziałam Chylę na ekranach telefonów niż na żywo, ale specjalnie mi to nie przeszkadzało. Były tańce i swawole, a jedyne, co zaliczyłam, to powitanie łokieć+okulary. Poza tym, oceniam ten koncert jak najbardziej na plus.

SPOTKANIE Z JULIĄ RACZKO
AUSTRALIA. O ŻYCIU I PODRÓŻACH W KRAINIE KANGURÓW 

10.11.2016
Daleko Blisko
Piotrkowska 138/140, Łódź

Wiecie już z postu Z INNEJ BECZKI: LIEBSTER BLOG AWARD, że byłam na spotkaniu z Julią Raczko i było to dla mnie bardzo emocjonalne przeżycie. Julia po prostu potrafi opowiadać o kraju koali i nie żałuję ani sekundy tam spędzonej, mimo rozpalającej mnie wtedy gorączki.

O wrażeniach po przeczytaniu najnowszej książki Julii, możecie przeczytać tutaj:

LISTOPADOWY RELAKS: INSPIRACJE, CZYLI SŁUCHAM, CZYTAM, OGLĄDAM + LINKOWE PARTYA tutaj odczucia po lekturze Gdzie jest Julia?:
WAKACYJNE ODKRYCIA I: OGLĄDAM, SŁUCHAM, CZYTAM, PODRÓŻUJĘ

ORIENT EXPRESS: PIEKŁO / NIEBO. ZROZUMIEĆ KOREĘ 

17.11.2016
Daleko Blisko
Piotrkowska 138/140, Łódź

Na to spotkanie czekałam z niecierpliwością – w końcu pan Rafał Tomański miał opowiadać o Korei za którą tęsknię i którą wspominam z łezką w oku. Wydarzenie kręciło się głównie wokół politycznych zawirowań na Półwyspie Koreańskim i szans na zjednoczenie obu krajów. I w sumie, to nie usłyszałam niczego pozytywnego o Korei Południowej (Północnej też). Zabolało. Zabolało mocno, bo jest to zwyczajnie niesprawiedliwe, więc z nadzieją zadałam pytanie nakierowujące na te dobre strony Korei. Okazało się, że pan Rafał był łącznie w Korei miesiąc (trzy wizyty) i tak, uważa, że to piękny kraj, ALE… I to “ale” przelało czarę goryczy. Nie mówiąc o tym, że skoro jeden miesiąc w Korei oznacza wydanie książki, to ja powinnam już wydać dwie:D

Słowo “rozczarowanie” będzie tu idealnym podsumowaniem.

Ludzie, Korea i jej mieszkańcy są piękni!

RIO, OLIMPIADA I INNE PRZYGODY MAŁEJ POLKI
J. STAŃCZAK

24.11.2016
Daleko Blisko
Piotrkowska 138/140, Łódź

Nie znałam wcześniej Julii Stańczak, ani nie słyszałam o jej podróży do Rio, więc idąc na to spotkanie głowiłam się czy dobrze robię (w końcu spotkanie tydzień wcześniej było totalną klapą). Okazało się jednak, że Julia ma do powiedzenia wiele ciekawych rzeczy o Rio oraz innych miejscach, które zwiedziła przy okazji wolontariatu na olimpiadzie. Z tego spotkania wyszłam z uśmiechem na twarzy, ale też z nutką żalu w sercu, bo okazało się, że zapisy na wolontariat w Korei Południowej skończyły się miesiąc wcześniej… Z tego, co wiem, Julia opowiada o swoich przygodach również w innych miastach, więc jeżeli będziecie mieli okazję jej posłuchać, to zachęcam.

21 FORUM KINA EUROPEJSKIEGO ORLEN CINERGIA

25.11-02.12.2016

Świetna inicjatywa, której celem jest promowanie dobrego, nietuzinkowego kina tak rzadko obecnego w sieciówkach. Byłam na dwóch filmach: Toni Erdmann (tutaj wrażenia po obejrzeniu tej produkcji: LISTOPADOWY RELAKS: INSPIRACJE, CZYLI SŁUCHAM, CZYTAM, OGLĄDAM + LINKOWE PARTY) oraz Martwe Wody. Jeśli chodzi o tę drugą pozycję… bardzo dziwny film, kilka razy zastanawiałam się, czy jednak nie iść do domu. Taka komedia, niezbyt śmieszna, bardzo przerysowana, mająca coś przekazać, ale robiąca to w sposób, który momentami zniesmacza. O ile film Toni Erdmann mogę Wam polecić z czystym sumieniem, o tyle nie biorę odpowiedzialności za wrażenia po Martwych Wodach

WYSTAWA STORCZYKÓW

11-20.11.2016
Palmiarnia
al. J. Piłsudskiego 61, Łódź

Nie każdy ma rękę do kwiatów i… głowę, więc wystawa storczyków, to taka manna z nieba, której nie wolno zignorować. Łódzka Palmiarnia stanęła na wysokości zadania – kwiaty były przepiękne, a cały obiekt robi ogromne wrażenie. Nigdy nie myślałam, że w takim miejscu jest tyle ciekawych rzeczy do zobaczenia! I te ryby… Tak brzydkie, że aż piękne:) 

KONCERT JULII PIETRUCHY

30.11.2016
Wytwórnia
Łąkowa 29, 90-554 Łódź

Największa petarda minionego miesiąca, czyli koncert Julii Pietruchy. Niesamowite widowisko podczas którego obowiązywał zakaz fotografowania/nagrywania (serio? w tych czasach?), bo koncert był rejestrowany. Tak czy siak, nie tylko okazało się, że Julia śpiewa o niebo lepiej na żywo niż na płycie, to jeszcze ta gra świateł…. Widowisko na najwyższym poziomie, a ten zespół! Skrzypce, kontrabas, klawikord, gitary, ukulele i perkusja. Po prostu bomba!

W związku z tym staliśmy w kolejce, by móc osobiście podziękować Julii za wspaniały koncert i zrobić sobie zdjęcie w ramach prezentu dla Akino (kto nie zna Akino, tego zapraszam tutaj: KOREA POŁUDNIOWA: GDZIE MIESZKAMY? CO Z LUDŹMI? ).

Wniosek minionego miesiąca jest taki: rusz zadek a będzie fajnie!

 

A jak Wy walczycie z jesienną chandrą? Macie jakieś sprawdzone sposoby?

Trzymajcie się ciepło,
Irmina

BEZPŁATNY E-BOOK: 10 POMYSŁÓW NA WEEKENDOWE WYCIECZKI PO POLSCE. POZNAJ CIEKAWE MIEJSCA NA WYPAD

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *