JURA KRAKOWSKO-CZĘSTOCHOWSKA: CO WARTO ZOBACZYĆ, CZYLI 16 ATRAKCJI WARTYCH GRZECHU + JEDZENIE I NOCLEG

Planujesz wycieczkę do Jury Krakowsko-Częstochowskiej i szukasz informacji dotyczących ciekawych miejsc? Oto przed tobą mini subiektywny przewodnik po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej na długi weekend. Opowiem ci o tutejszych atrakcjach, zdradzę gdzie dobrze zjeść i polecę nocleg. Nie ma na co czekać- czytaj dalej i… pakuj się. Przed tobą spora wyprawa pełna miejsc wartych zobaczenia i pysznego jedzenia.

Trzeba przyznać, że atrakcji na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej jest od chusteczki. Można by tam spędzić dobry przedłużony urlop i mieć jeszcze sporo do odkrycia jeśli chodzi o jej potencjał.

Dzisiaj zapraszam cię na kompletnie subiektywne zwiedzanie Jury. Pokażę ci miejsca, które udało nam się z Lubym zobaczyć podczas długiego weekendu, zahaczę też o temat jedzenia i noclegu. Będzie zatrzęsienie zamków, trochę jaskiń i piękna natura wokół.

Spis treści:

  1. 16 fajnych według nas atrakcji na terenie Jury
  2. Co by tu zjeść w trakcie podróży
  3. Gdzie szukać noclegu
  4. Mapka z zaznaczonymi atrakcjami
  5. Kilka słów na koniec

SUBIEKTYWNY MINI PRZEWODNIK
PO JURZE KRAKOWSKO-CZĘSTOCHOWSKIEJ

CO WARTO ZOBACZYĆ: 16 ATRAKCJI JURY WARTYCH GRZECHU

Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

1. RUINY ZAMKU W OJCOWIE

Opłata: bilet normalny (4 zł), bilet ulgowy (2 zł)
Godziny otwarcia: 9:00-17:45; w niedziele i święta do 19:00

Na rozgrzewkę idziemy do zamku w Ojcowie. Od razu przestrzegam przed parkowaniem samochodu pod zamkiem- ceny są po prostu chore (20 zł za auto osobowe). Lepiej znaleźć miejsce gdzieś dalej i kawałek dojść.

Wróćmy jednak do naszej atrakcji. Powstał w drugiej połowie XIV wieku, więc swoje lata świetności ma już za sobą, ale nadal warto go zobaczyć. Skąd nazwa? Pierwotnie król Kazimierz Wielki nazwał zamek “Ociec u Skały”, aby uhonorować przygody swojego taty Władysława Łokietka (biedaczek musiał ukrywać się przed wrogami w jaskiniach). Tablica przy budowli głosi, że w kronikach “ociec” był zamiennie stosowany z formami “oczecz, ocziec, oszyec”, a dzisiaj mamy po prostu Zamek Ojców.

Na ten moment zachowała się brama wjazdowa, trochę murów obronnych oraz wieża. Niestety, nie jest tak różowo jak mogłoby się wydawać. O ile jeszcze do baszty bramy wjazdowej możesz wejść (znajdziesz tam opisaną historię zamku, rysunki oraz mini rekonstrukcję zamku), o tyle do wieży już nie… Czy kiedyś ją otworzą? Oby! Skupmy się jednak na tym, co sprawia, że zamek w Ojcowie znalazł się w tym subiektywnym mini przewodniku po Jurze.

Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

Poza magią zabudowy, niewątpliwym atutem jest położenie zamku. Ze wzgórza roztacza się piękny widok, któremu trudno się oprzeć. Gdyby nie fakt, że chcieliśmy zwiedzić jeszcze inne miejsca, pewne wgapiałabym się w niego jak sroka w gnat nieprzyzwoicie długo. Krótko mówiąc, za te 4 zł dostajemy całkiem sporo jak na skromne ruiny.


Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

2. KAPLICA NA WODZIE

Bardzo niedaleko (300 m) zamku w Ojcowie jest wyjątkowy obiekt, który polecam ci zobaczyć z całego serducha- Kaplica św. Józefa Rzemieślnika (Robotnika), czyli kaplica na wodzie. Kiedyś były tu, jak to wysmakowanie określa autor tablicy umieszczonej przy kaplicy, łazienki zdrojowe. Pozwolę sobie nie wnikać do czego te łazienki służyły… Faktem jest, że kaplica została kaplicą dopiero w 1901 roku.

Skąd taki zwrot z łazienek w kierunku obiektu sakralnego? To co lubimy najbardziej, czyli gest Kozakiewicza. Był on skierowany w stronę cara Rosji Mikołaja II, który zakazał budowania kościołów na tutejszych ziemiach. Co więc zrobili mieszkańcy? Szczwane bestie wymyśliły sobie kaplicę na wodzie, nad rzeką Prądnik (pale są wbite w jej dno).

Brawo oni. Nie dość, że postawili na swoim, to jeszcze teraz dzięki nim możemy podziwiać takie urocze miejsce. A że jest połączeniem styli szwajcarsko-ojcowskiego i zakopiańskiego, to jest na co patrzeć. Kaplicę można zwiedzać po uprzednim kontakcie telefonicznym, ale odbywają się tutaj normalnie msze. Nam udało się zapuścić żurawia, bo akurat kaplica była przygotowana na ceremonię ślubną. Drzwi stały otworem. Co prawda była też krata, ale lepszy rydz niż nic.


Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

3. DOLINA PRĄDNIKA

Z kaplicy zapraszam cię na spacer do Doliny Prądnika- obecność przyrody i tamtejsza architektura robią swoje. Sporo budynków pochodzi z XIX i XX wieku- są to drewniane wille, które dumnie reprezentują styl zabudowy charakterystyczny dla tutejszych okolic.

Oczywiście, jest tu sporo miejsc noclegowych, punktów z pamiątkami i budek z jedzeniem. Ale o tym pogadamy później.


Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

4. GROTA ŁOKIETKA (JASKINIA KRÓLEWSKA)

Opłata: bilet normalny (12 zł), bilet ulgowy (6 zł)
Godziny otwarcia:
9:00-18:30 ostatnie wejście (kwiecień-sierpień),
9:00-17:30 ostatnie wejście (wrzesień),
9:00-16:30 ostatnie wejście (październik),
9:00-15:30 ostatnie wejście (listopad).

Idziemy doliną, aż tu wyrasta przed nami Chełmowa Góra. Co robimy? Oczywiście zdobywamy bestię! Zaznaczam, że nie w klapeczkach, japonkach czy innych sandałach, a w butach sportowych (to niesamowite ile ludzi marzy o skręconej kostce zakładając plażowe obuwie… ale mam nadzieję, że ty do nich nie należysz:)

Grotę Łokietka zwiedzasz jedynie z przewodnikiem, około 30 minut. Według regulaminu zwiedzanie zawsze jest o pełnej godzinie (w dni powszednie), ale jak tam byliśmy, oprowadzanie było co pół godziny (soboty, niedziele i święta). Warto pamiętać, żeby wziąć ze sobą czy to cienką kurtkę czy bluzę- w Jaskini Królewskiej jest około 8 stopni na plusie.

Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

Przewodnik na pewno opowie ci genezę nazwy tego miejsca (bo Władysław Łokietek ukrywał się tu przed czeskim królem Wacławem, a że wejście było spowite siecią pajęczą, to wlazł do jaskini od góry i dzięki temu przeżył). Na pewno usłyszysz również o ciekawych formach skalnych, które tu występują (stalagmity i stalaktyty) oraz nietoperzach, także daruje sobie szczegóły skoro i tak dowiesz się o tym na miejscu.


Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

5. BRAMA KRAKOWSKA

Wychodzisz z Groty Łokietka i co dalej? Polecam iść w stronę Bramy Krakowskiej- niby nic, bo to po prostu wapienie skaliste górnej jury, ale i tak robią wrażenie. Wysokie to to, pewnie sprawi, że poczujesz się jak knypek, ale sorry not sorry. Poza tym szlak od Groty Łokietka właśnie do Bramy Krakowskiej też jest malowniczy, więc nie ma nad czym tu się zastanawiać.


Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

6. JASKINIA CIEMNA

Opłata: bilet normalny (9 zł), bilet ulgowy (5 zł)
Godziny otwarcia: 10:00-17:00

UWAGA! Kasa biletowa znajduje się u podnóża Góry Koronnej

To jak już mamy za sobą zwiedzanie jednej jaskini, może skusisz się na drugą? Na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego jest ich od chusteczki, ale dostępne dla podróżników są jedynie dwie. I właśnie tą drugą jest Jaskinia Ciemna. Ponownie ta sama reguła: zwiedzasz tylko z przewodnikiem. Co ciekawe, tutaj dostajesz do ręki świeczkę (w Grocie Łokietka jest oświetlenie elektryczne).

Również w tym przypadku przewodnik opowie ci o różnych formach skalnych, nietoperzach (jak chcesz je zobaczyć, to celuj z wizytą na jesień), ale też o śladach neandertalczyków, które tu ukryto. Swoją drogą to niesamowite, że archeolodzy są w stanie znaleźć cokolwiek, co liczy sobie 120 tysięcy lat.

Trzymam mocno kciuki, żeby i tobie przewodnik otworzył furtkę do Ogrojca- to taki mini tarasik na którym można zobaczyć rekonstrukcję obozowiska neandertalczyków. Co więcej, roztacza się stamtąd idealny widok na….


Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

7. SKAŁA RĘKAWICA (PIĘCIOPALCÓWKA)

Cytując przewodnik po Jurze opowiadający legendę tego fenomenu:

“(…) Tatarzy podczas najazdu zbliżyli się do Ojcowa i okoliczna ludność musiała szukać schronienia w Jaskini Ciemnej. Nieustępliwa horda wdarła się w lasy i ojcowskie skały, a wtedy sam Bóg zasłonił otwór groty własną ręką. Gdy bezpieczni wieśniacy wyszli z ukrycia, w miejscu Bożej ręki stała ogromna skała w kształcie dłoni, nazywana dziś Rękawicą lub Pięciopalcówką”. (“Jura: od Częstochowy do Krakowa”, Anna Piernikarczyk, wydawnictwo Compass)

Czy tak było naprawdę, to nie wnikam, ale skała Rękawica jak byk stoi i rzeczywiście przypomina dłoń, co jest w sumie trochę creepy...


Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

8. RUINY ZAMKU W RABSZTYNIE

Kolejną atrakcją na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej są ruiny zamku w Rabsztynie. Obecnie w remoncie, więc nie ma opcji, żeby wejść do środka, ale z zewnątrz popodziwiać można, a i widoki wokół zacne są. Jako że obiekt dopiero zaczyna odzyskiwać swą dawną chwałę, no szału nie ma, ale mnie tam się podobało, więc ci o nim wspominam. Czy tam się wybierzesz, czy nie, to już oczywiście twoja decyzja.


Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

9. ZAMEK TENCZYN W RUDNIE

Opłata: bilet normalny (10 zł), bilet ulgowy (6 zł)
Godziny otwarcia: 10:00- 18:00 (soboty, niedziele i święta)

Kurza stopa, to jest dopiero miejscówka! Niby nic nowego, bo jak większość zamków jest umiejscowiony na wzgórzu (a w tym przypadku nawet kraterze wulkanu, chociaż to staaaare dzieje i już nieprawda), ale! W czasie zachodu słońca jest tu dosłownie szał ciał. Zamek Tenczyn nie dość, że dostał niezły zastrzyk gotówki, więc jest co zobaczyć, to jeszcze promienie zachodzącego słońca omiatają go taką magią, że królowa jest po prostu zachwycona. Polecam ci również poszukać amenitów- jest ich tam zatrzęsienie.

Dodam, że o każdej pełnej godzinie odbywa się zwiedzanie zamku z przewodnikiem- warto wziąć uwagę przy planowaniu wizyty tutaj.

Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

Nie ukrywam, że akurat jeśli chodzi o Zamek Tenczyn nasz subiektywizm sięga zenitu, bo:
a) zachód słońca był powalający
b) akurat trafiliśmy tu w Noc Kupały, więc dodatkowo załapaliśmy się na wieczorny pokaz tańca z ogniem i koncert tradycyjnych pieśni.

Absolutny ulubieniec naszej całej wyprawy. Nie wyobrażam sobie zwiedzania Jury bez odwiedzenia Tenczyna. Jeszcze tu zawitamy, oj tak!


Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

10. MACZUGA HERKULESA

No nie wypada nie wspomnieć o tej skale, nie wypada. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji Jury Krakowsko-Częstochowskiej, więc nawet jeśli masz już za sobą miliony przejrzanych zdjęć Maczugi Herkulesa, czy to w podręcznikach szkolnych czy online, to warto zobaczyć na żywo.

Przestrzegam, że zrobienie foty typu “dzierżę maczugę” jest arcytrudne i wychodzi raczej na dzierżenie czegoś innego. I tyle w temacie. Zdjęcia nie pokażę, nawet na to nie licz.


Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

11. ZAMEK NA PIESKOWEJ SKALE

Przyznaję się bez bicia, że nie weszliśmy do środka. Na dziedzińcu byliśmy (wejście za darmo), ale wnętrze Zamku Pieskowała Skała nadal stanowi dla nas tajemnicę. Dlaczego? Były dwa rodzaje biletów: albo na wystawę malarstwa albo jakąś inną. Krótko mówiąc, płacę i oglądam, ale nie to co bym chciała. Doceniam inicjatywy artystyczne, natomiast jako wielbicielka zamków chciałam zobaczyć przede wszystkim zamek…

Mam jednak nadzieję, że tobie uda się zwiedzić ten czarujący obiekt. Wiem, że krużganek robi wrażenie i z tego, co patrzyłam w necie, również same wnętrza są super. Ja jednak wyjechałam stamtąd z uczuciem zawodu… Może następnym razem będą dostępne bilety stricte na zwiedzanie zamku i wizyta okaże się bardziej udana.


Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

12. RUINY ZAMKU OGRODZIENIEC

Opłata: bilet normalny (14 zł), bilet ulgowy (9 zł)
Godziny otwarcia: 9:00-20:00

Tutaj zdecydowanie potrzebujesz dwie godziny na zwiedzanie, jak nie więcej. Zamek Ogrodzieniec ma sporo asów w rękawie i szkoda z nich nie skorzystać zważywszy na ceny biletów.

Ruiny są wyjątkowo malownicze i położone na rozległym terenie, więc nawet jak jest sporo zwiedzających, da się w spokoju wszystko zobaczyć. Można wejść na wieżę, pomachać stopą przez barierkę krużganku czy puścić pawia w sali tortur. Serio, nie żartuję. Jeżeli będziesz tam ze swoją pociechą, to plis nie czytaj dziecku opisów poszczególnych narzędzi tortur- sama zapoznałam się z dwoma takimi instrukcjami obsługi i musiałam wyjść. Poziom okrucieństwa przekraczał wszelkie normy, co w sumie przypomina mi trochę dzisiejsze ekstremalne hejterstwo w sieci. Tutaj akurat mamy słowa, które ranią, ale na podobnym poziomie krzywdzenia, tylko psychicznego.

Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

Wróćmy jednak do samego zamku. Jest umiejscowiony na najwyższym wzniesieniu Jury, a pierwsze wzmianki o budowaniu czegokolwiek tutaj sięgają XII wieku. Najświetniejsze dla Ogrodzieńca czasy przypadają na XVI wiek, kiedy to zamek był pod opieką Bonerów. Możni zaszaleli i rozbudowali zamek sprawiając, że spokojnie mógł konkurować z Zamkiem Królewskim na Wawelu.

Oczywiście nie było się bez różnych perypetii, przez co obecnie możesz zwiedzać ruiny, a nie okazałe sale. Trzeba jednak przyznać, że to zupełnie nie przeszkadza, bo ruiny same w sobie dają radę. Co zresztą docenił Andrzej Wajda, który w 2002 roku wybrał Zamek w Ogrodzieńcu na scenerię do filmu “Zemsta”.

Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

Ale! W kasie Zamku Ogrodzieniec, możesz kupić bilet łączony (normalny-18 zł; ulgowy-12 zł), czyli 2 w 1, który uprawnia cię do zwiedzenia nie tylko zamku, ale też…


Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

13. GRÓD NA GÓRZE BIRÓW

Opłata: bilet normalny (5 zł), bilet ulgowy (4 zł) ALBO bilet łączony Ogrodzieniec+Gród (18,00 zł lub 12,00 zł)
Godziny otwarcia: poniedziałek-piątek (10:00-18:00); sobota, niedziela i święta (10:00-20:00)

Od XIII do połowy XIV wieku był na Górze Birów gród, ale podobno spalił się do cna za panowania Władysława Łokietka, kiedy to wojował o tron krakowski. Tak więc obecne grodzisko jest zdeczka oszukiwane, bo liczy sobie tylko kilkanaście lat- zostało zbudowane w 2008 r. Nie zmienia to jednak faktu, że i ludzie neolitu tu się krzątali, i z wczesnej epoki brązu też coś tu robili, był tu też ktoś w okresie późnorzymskim, a nawet podczas wczesnego średniowiecza. Podsumowując, działo się i teraz Góra Birów to nie lada gratka dla archeologów.

Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

Zastrzegam, że gród na Górze Birów niekoniecznie zwali cię z nóg, a miano perełki Jury Krakowsko-Częstochowskiej ma raczej wśród archeologów niż podróżników.  Do zwiedzania jest tu raczej niewiele, wnętrza wraz z opisami jak tu kiedyś było również są raczej skromne. Natomiast, z Góry Birów rozpościera się piękny widok na okolice, w tym na naszego poprzedniego bohatera, czyli na Zamek Ogrodzieniec. Jest tutaj po prostu klimat. Dodatkowo, dla fanów wspinaczkowej adrenaliny, niemalże za rogiem są skałki, które tylko czekają na twój podbój.


Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

14. ZAMEK BOBOLICE

Kolejnym naszym przystankiem na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej jest Zamek Bobolice. Przeurocza budowla położona w pięknych okolicznościach przyrody (jak prawie wszystkie atrakcje Jury…). Pierwotnym “autorem” zamku jest król Kazimierz Wielki (połowa XIV wieku), jak to jednak z obronnymi budowlami bywa i Bobolice nie ustrzegły się przed dewastacją i innymi przykrymi atrakcjami. Szczęście w nieszczęściu pod koniec XX wieku nowi właściciele zamku Laseccy wpompowali w zabytek mnóstwo kasy i odbudowali biedaka.

Co jednak ciekawe, tuż przed publikacją wpisu na fanpejdżu Na Pokładzie Życia, obecną sytuację Zamku w Bobolicach skomentowała Dominika z bloga ArchiTrav. Okazuje się, że wcale nie jest tak różowo i z konserwatorskiego  punktu widzenia rekonstrukcja Bobolic to błąd. Bardzo ciekawe spostrzeżenie, zachęcam cię do przeczytania wypowiedzi Dominiki tutaj: FP Na Pokładzie Życia: Bobolice.

Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

Wracając już do samego zamku, chcę ci powiedzieć jeszcze o dwóch rzeczach: po pierwsze, przed zamkiem jest sporych rozmiarów ostaniec z okresu Jury nazywany Bramą Laseckich i miło się siedzi w jego cieniu. Po drugie, Zamek Bobolice to wcale nie jedynie lokalna atrakcja. W 2012 roku, to właśnie tutaj kręcono teledysk do “Meridy Walecznej” produkcji Disney Pixar. Nieźle, co?


Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

15. ZAMEK MIRÓW

Opłata: bilet normalny (7 zł), bilet ulgowy (5 zł)

Przedostatnia atrakcja, którą ci polecam w ramach odkrywania Jury Krakowsko-Częstochowskiej, to Zamek Mirów. I tutaj za wygląd budowli odpowiada rodzina Laseckich i obecnie (pisze te słowa w czerwcu 2019)  zamek jest w remoncie. Co to oznacza? Możesz się kręcić wokół zamku ile dusza zapragnie, ale do środka na razie nie wejdziesz. Co więcej, aby wejść na błonia należy kupić bilet. Nam udało się bez (późna pora).

Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

Z tablicy znajdującej się przy wejściu na teren, dowiesz się, że celem remontu/rekonstrukcji zamku jest udostępnienie go zwiedzającym, a że jak wiemy z Bobolicami plan zakończył się sukcesem, to myślę, że prędzej czy później i tutaj tak się stanie. Zamek Mirów również został wybudowany przez Króla Kazimierza Wielkiego i wspólnie z Zamkiem Bobolice przeszedł sporo. Powiem ci szczerze, że jestem bardzo ciekawa, co to z tych prac na zamku wyjdzie i z chęcią zawitam tu jeszcze raz, by móc podziwiać Zamek Mirów już w pełnej krasie.


Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

16. ZAMEK W OLSZTYNIE

I na koniec proponuję ci atrakcję, która dla mnie też w pewnej części jest nadal tajemnicą. Zamek w Olsztynie, kolejny już z rzędu ufundowany przez króla Kazimierza Wielkiego, to w sumie najważniejszy punkt programu w Olsztynie. Szczerze mówiąc, zaskoczona nie jestem, bo nawet oglądając go z dalszej odległości można wyczuć pismo nosem.

Z chęcią tu wrócę, tym bardziej, że w sierpniu będzie ku temu idealna okazja- co roku na zamku odbywa się turniej rycerski. Impreza na wypasie, a wejście za kilka złotych. Żal nie skorzystać.

Z ciekawostek dodam, że na Zamku w Olsztynie kręcono między innymi “Rękopis znaleziony w Saragossie” czy “Demony Wojny”.


JURA KRAKOWSKO-CZĘSTOCHOWSKA: JEDZENIE

Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcjeGofry- 8 zł od sztuki (z owocami i polewą)

No dobra, bo my tu gadu gadu o atrakcjach Jury, a ty pewnie już umierasz z głodu. Pogadajmy więc o jedzeniu. Po pierwsze, polecam ci zacne gofry, które znajdziesz w budkach na deptaku prowadzącym do Zamku Ogrodzieniec. W sumie z tych wszystkich miejsc, które ci pokazałam, to tutaj będzie najtaniej- wszędzie indziej ceny gofrów zaczynają się od 10 zł za golasa. Za to za goferka w jednej z budek przy Zamku Ogrodzieniec zapłacisz 8 zł z dodatkami.

Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcjeFrytki- 7 zł; placki ziemniaczane z gulaszem- 29 zł; pstrąg z grilla- 26 zł

Jeśli chodzi o coś treściwego, to spokojnie wbijaj do Baru Sąspówka w Dolinie Prądnika. Dlaczego akurat tutaj? Bo nie każdy ma ochotę na rybkę, a tutaj znajdziesz i rybkę i placki ziemniaczane z gulaszem, a i tradycyjny schabowy się znajdzie. Ceny? Cóż, turystyczne, ale porcje solidne, więc przymykam na to oko.

Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcjeBurger 400 g z frytkami i surówką- 29 zł (200g w zestawie kosztują około 20 zł); shake- 12 zł

I na koniec, miejscówka z której możesz skorzystać będąc na trasie, czyli Route Bistro w Bogusławicach (aby do niego dotrzeć, musisz zjechać z autostrady A1). Zazwyczaj nie wspominam o przydrożnych barach, w końcu najbardziej przydatne są informacje o barach/restauracjach na miejscu, ale tu z wielką przyjemnością robię wyjątek. Dlaczego?

Route Bistro z zewnątrz za Chiny nie zachwyca (zdobienie elewacji jest wysoko wątpliwe), ale te burgery, które możesz tam zjeść… Niebo w gębie! To prawdziwi specjaliści od kanapek. Bierzesz taką 200g za śmieszne pieniądze, a później ledwo się wleczesz do samochodu (na zdjęciu burger 400 g). Szok, że w takim miejscu podają takie jedzenie.  Jeżeli będziesz mieć możliwość, to sprawdź to na własnych kubkach smakowych, warto.


JURA KRAKOWSKO-CZĘSTOCHOWSKA: NOCLEG

Jeśli chodzi o nocleg, to polecam ci prywatne kwatery. Za małe pieniądze otrzymasz przyzwoity pokój, może nawet z własną łazienką i wspólną kuchnią. Tak się składa, że tym razem wybraliśmy się w podróż ze znajomymi, więc wyszło nas jeszcze taniej niż zazwyczaj, ale z tego, co patrzyliśmy, nawet będąc we dwójkę, bardziej opłaca się spać u osób prywatnych niż w hotelach/hostelach.

Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

Luby wyszukał nasz nocleg na stronie nocowanie.pl Byliśmy u Pana Bogusława (www.przyszlakuojcow.pl) i za dwie noce za cztery osoby zapłaciliśmy 280 złotych. Było czysto, schludnie, a przede wszystkim miejscówka okazała się idealną bazą wypadową (pojechaliśmy samochodem). Kilka kroków od noclegu był też lokalny sklep spożywczy, więc w sumie nie mam się do czego przyczepić.

Możesz też zawsze skorzystać z serwisu Booking. Poniżej wyszukiwarka:

 

Booking.com


ATRAKCJE JURY KRAKOWSKO-CZĘSTOCHOWSKIEJ: MAPKA

Na mapce zaznaczyłam dla ciebie wszystkie wcześniej wymienione atrakcje Jury oraz polecane miejscówki z jedzeniem.

Kolor niebieski- atrakcje; kolor zielony- miejscówki z jedzeniem.


JURA KRAKOWSKO-CZĘSTOCHOWSKA: PAKUJ PLECAK I W DROGĘ!

Jura Krakowsko-Częstochowska: co warto zobaczyć, atrakcje

Ufff, niezła wyprawa, co? Teraz nie pozostaje ci nic innego jak spakować plecak i przekonać się o pięknie wymienionych miejsc na własne oczy w realu. Jeśli masz chętkę na obejrzenie wszystkich atrakcji, to polecam ci wizytę na 3 dni. Tempo będzie słuszne, ale nie zabójcze (przy założeniu, że będziesz przemieszczać się własnym samochodem, nie lokalną komunikacją). W tym mini przewodniku pokazałam “tylko” skrawek tego, co czeka cię na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej, ale myślę, że pozwoli ci na wczucie się w klimat tego miejsca i zapoczątkowanie fajnej dłuższej znajomości.

My z Lubym z pewnością wrócimy w te rejony by dalej odkrywać magię Jury. Tym bardziej, że dzieje się tu mnóstwo ciekawych rzeczy, a imprezy organizowane na terenie zamków kuszą nas niemiłosiernie! Mam nadzieję, że i ty teraz czujesz, że Jurę po prostu trzeba zobaczyć i wybierzesz się tam w najbliższym czasie:)

Owocnego zwiedzania,
Irmina

PS: Na terenie Jury nie zawsze jest zasięg, a co za tym idzie, internetu też może braknąć. Jeżeli więc zdecydujesz się zaopatrzyć w przewodnik, to od siebie mogę ci polecić “Jura: od Częstochowy do Krakowa” autorstwa Anny Piernikarczyk (wydawnictwo Compass). Przewodnik jest z 2015, nie wszystko jest aktualne, ale nam sprawdził się w podróży idealnie. Poza tym autorka przytacza sporo ciekawostek (niektóre z nich wplotłam w ten mini przewodnik).

Podobał ci się wpis? Nie bądź zgredek, pozostaw ślad po sobie w postaci lajka czy komentarza. Udostępnij wpis innym, niech też poczują smak podróżniczej przygody👣

Autor: Irmina

Na pokładzie życia jest się tylko raz, więc nie ma innej opcji – ta podróż musi być ekscytującą przygodą! Staram się o tym pamiętać planując kolejne wyprawy, wyszukując odpowiednią muzykę na drogę czy robiąc zdjęcia. Z wykształcenia jestem anglistką, a moim marzeniem jest... przytulenie koali:) Staram się dzielić z moimi czytelnikami wszystkim tym, co dobre. Wierzę, że im więcej od siebie dajemy tym jesteśmy bogatsi wewnętrznie.

2 przemyślenia nt. „JURA KRAKOWSKO-CZĘSTOCHOWSKA: CO WARTO ZOBACZYĆ, CZYLI 16 ATRAKCJI WARTYCH GRZECHU + JEDZENIE I NOCLEG”

  1. Kiedy mieszkałam na Śląsku, a potem w Krakowie, to często jeździłam w tamte okolice, ale teraz mi nie bardzo po drodze… :/

    1. Irmina mówi:

      Tak to bywa… ale może któregoś dnia uda ci się tam wrócić, życie bywa nieprzewidywalne…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *