KLIFY MOHER: JAK DOJECHAĆ, CZYLI PODRÓŻNICY RECENZUJĄ WYCIECZKĘ Z BARRATT TOURS

Klify Moher: jak dojechać, recenzja wycieczki Barratt Tours

Klify Moher, to chyba najbardziej rozpoznawalna atrakcja w Irlandii. Nic więc dziwnego, że w wyszukiwarce Google królują zapytania “Klify Moher jak dojechać” czy “Klify Moher dojazd z Dublina”. Zamiast jednak kombinować na własną rękę, mam dla ciebie o wiele prostsze rozwiązanie problemu dojazdu: wykupienie wycieczki.

Tak, tak, wiem. Obecnie będąc podróżnikiem nie wolno jeździć na wycieczki. Bo przecież ZAWSZE można zorganizować sobie czas lepiej i taniej. Jednak tym razem jest inaczej.

Niestety, transport publiczny w Irlandii raczej kuleje, a prym wiodą prywatni przewoźnicy. Oznacza to, że ceny są czasem po prostu z kosmosu i taniej jest wykupić wycieczkę niż jechać gdzieś na własną rękę.

KLIFY MOHER: JAK DOJECHAĆ

RECENZJA WYCIECZKI Z BIUREM BARRATT TOURS

I tak właśnie jest w przypadku dojazdu do Klifów Moher. Taniej wychodzi wykupienie wycieczki. My zdecydowaliśmy się na usługi Barratt Tours i dzisiaj opowiem ci, co z tego wyszło. Od razu wspomnę, że nie jest to wpis sponsorowany.

INFORMACJE PRAKTYCZNE

12 myśli na temat “KLIFY MOHER: JAK DOJECHAĆ, CZYLI PODRÓŻNICY RECENZUJĄ WYCIECZKĘ Z BARRATT TOURS

  1. Super widoki, super opis! 🙂 Jednakże smuci mnie jedna rzecz, czas… mianowicie chodzi mi o tą godzinę którą tylko mamy do dyspozycji na MOHERACH.. ;/
    Czy jest jakaś możliwość INNA aby zostać tam dłużej?

    1. Hej Michał, to prawda, czasu do dyspozycji jest niewiele… Myślę jednak, że dla chcącego nic trudnego i da się znaleźć sposób by zostać tam na dłużej. Stosunkowo niedaleko są okoliczne wioski, pewnie nie jedna osoba udostępnia miejsca noclegowe. W końcu część podróżników woli wybrać się tam na własną rękę. Na szybko sprawdziłam i np. na stronie Lonely Planet proponują nocleg w miejscowościach: “Doolin, 6km north; other options include Liscannor, 6km south, and Lahinch, 10km southeast.”

  2. Wow! Piękne miejsce! Nie dziwię się, że ciągną tam takie tłumy! Co do zorganizowanych wycieczek – wcale nie mam nic przeciwko nim. Moim zdaniem to wcale nie jest taki zły sposób na zwiedzanie, a przy okazji odciążenie głowy od zajmowania się organizacją. Oczywiście poznawanie danego miejsca na własną rękę też ma swoje uroki, zwłaszcza, jeżeli dysponujemy większą ilością czasu i możemy na spokojnie poznawać i odkrywać 😉

    1. Fakt, organizacja potrafi czasem zająć sporo czasu, który można by było wykorzystać w inny sposób.
      Myślę, że generalnie do wycieczek to trzeba mieć po prostu szczęście- dobry przewodnik, cena, czas, kameralna grupa…

    1. Wiesz, że ostatnio doszłam do podobnego wniosku? Nie wiem czy to przeznaczenie czy jak, ale właśnie jeździmy w takie miejsca, a nie na rajskie plaże:D Ale wiadomo, na słoneczku też czasami fajnie się wygrzać:)

Dodaj komentarz