SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE #1: SPACER PO SHOREDITCH I BRICK LANE

Sztuki ulicznej w Londynie jest pełno jeśli tylko wiesz, gdzie szukać. Dzisiaj zabieram cię do Shoreditch oraz Brick Lane, czyli miejsc, które słyną właśnie z murali i innych form artystycznego “wyżywania się”. Szykuj się na kilkugodzinny spacer. Łatwo nie będzie, ale obiecuję, że będzie, co oglądać.

Podczas spaceru po Shoreditch i Brick Lane widzieliśmy z Lubym ponad 200 przykładów sztuki ulicznej! I wybierz tu teraz ok. dwudziestki, która dumnie będzie reprezentowała na blogu całą resztę. Zresztą pisałam już o tym dylemacie na fp.

Krótko mówiąc, potrzebowałam pomocy.

Dlatego dzisiaj nie tylko ja będę cię oprowadzać po londyńskich ulicach, ale również Luby. Każde z nas wybrało po 10 własnych faworytów. Wspólnie odkryjemy zarówno murale jak i inne formy sztuki ulicznej np. plakaty.

Jeżeli temat zainteresuje cię na tyle by odkryć na własną rękę jeszcze więcej, to na końcu znajdziesz źródła z których korzystaliśmy podczas wyznaczania orientacyjnej trasy. Dodam, że zwiedzenie obydwu dzielnic zajęło nam cały dzień. Warto więc wygospodarować sobie przynajmniej kilka godzin na poszukiwania.

Na razie tyle ode mnie, a teraz oddaję pałeczkę Lubemu.

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE #1
SHOREDITCH
BRICK LANE

FAWORYCI LUBEGO

Spacer po tych dzielnicach może przyprawić o zawrót głowy. Pomieszanie polityki z miłością, sztuki z informacją, koloru z myślą. Każdy przykład sztuki ulicznej na swój sposób na mnie oddziaływał, wywarł wrażenie, lecz dopiero razem stworzyły niepowtarzalną mieszankę doznań.

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

Ten mural [poniżej] przemawia do mnie jako symbol, alegoria dzisiejszego świata. Zamaskowani ludzie, ktoś ściągający przykrycie z broni. Czy zaraz będą strzelać? Czy to kolejny zamach? Przeciwko czemu tym razem? Nie czuję się tu bezpiecznie.

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

Lubię, kiedy sztuka uliczna każe nam zadawać pytania. Poniższy przykład idealnie oddaje to, co mam na myśli. Czy to żebrak? A może bezdomny?  Nosi cały swój dobytek, cały swój dom na plecach. Jak podróżnik, któremu też czasem powinie się noga…

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

Wybrałem ten mural [poniżej], ponieważ strasznie mnie niepokoi. Ogromne oczy, palce blisko oka, napięcie widoczne w zmarszczkach. I z drugiej strony łzy w oczach. Połączenie bólu, żalu i złości, piekielnie dobrze oddane.

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

A ten obrazek (?) kojarzy mi się z nami. Jest przytul, jest pocałunek w główkę i uśmiech. Śliczna miłość i ja to kupuję.

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

Chyba najbardziej do mnie przemawiający przykład sztuki ulicznej jaki widzieliśmy, czyli kupidyn z karabinem. Obraz miłości, która wybrała się na wojnę…

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

FAWORYCI IRMINY

Luby postawił głównie na głębszy przekaz i precyzyjne odwzorowanie detali np. ludzi czy zwierząt. Jeśli chodzi o mnie, miałam w głowie dwa kryteria:

  • kolorowo
  • niestandardowo

W końcu sztuka uliczna, to nie tylko murale, ale też inne formy przekazu np. plakaty, mini rzeźby etc. Jednak, aby je zobaczyć, trzeba mieć oczy dookoła głowy, czego dowodem jest np. poniższa maska i mini obraz (?). W tych dzielnicach znajdziesz wiele detali, które tylko czekają, aż je odkryjesz.

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

W przeciwieństwie do takich “smaczków”, plakaty powtarzają się, więc o wiele łatwiej je znaleźć. Niektóre zwyczajnie reklamują wydarzenia kulturalne, inne skłaniają do przemyśleń lub po prostu szokują. Spójrz na ten.

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

A tu jedna ze ścian na parkingu, gdzie ktoś (a może grupa) stworzył coś w stylu kompozycji. Inny jej fragment pokazywałam ci już wcześniej na Instagramie.SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

I ostatni już przykład bardziej fantazyjnego podejścia do sztuki, czyli zdjęcie rentgenowskie dłoni. Niedaleko znajdziesz też zdjęcie miednicy.

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

Czas na kolory, a jest na co popatrzeć. W pakiecie otrzymujemy motywy etniczne.

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

Przyznam ci się, że poniższy mural pokazuję ci bardziej ze względu na wspomnienia niż kolory- jak tylko zobaczyłam tę panią, to od razu pomyślałam o Korei. Co prawda, tutaj ewidentnie mamy do czynienia z Japonką, ale jednak…

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

I mój wyjątek od założeń, które miałam w głowie przy selekcji, czyli o sztuce ulicznej z ironicznym twistem.

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick LaneLess cleaning more street art

BONUS: MIEJSCE NA FOTKĘ

Na koniec zostawiłam mały bonus, czyli miejsce na fotkę. Razem z Lubym wybraliśmy fantazyjne skrzydła.

Adres: Chance Street (Shoreditch)

SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE: Shoreditch i Brick Lane

PRZYDATNE ŹRÓDŁA

Praktycznie na każdym rogu Shoreditch czy Brick Lane znajdziesz przykłady sztuki ulicznej. Dlatego trzeba mieć oczy szeroko otwarte i być gotowym na zboczenie z trasy. Tym razem nie dam ci gotowej mapy (naszpikowanie jej ponad 200 punktami raczej by utrudniło niż ułatwiło poszukiwania), ale poniżej znajdziesz źródła z których skorzystaliśmy. Dzięki tym stronom orientacyjnie zaznaczyliśmy na mapie adresy (w ostatecznym rozrachunku liczyła się bardziej spostrzegawczość niż sztywne trzymanie się kropek;)

Jak ci się podoba londyńska sztuka uliczna?

Jeśli ci mało, to już niedługo zapraszam na drugą część zwiedzania Londynu. Weźmiemy pod lupę kolejną dzielnicę znaną ze sztuki ulicznej. W międzyczasie zobacz czym mogą się pochwalić WrocławBelgrad.

Trzymajcie się ciepło,
Irmina

PS: Podoba ci się wpis? Nie bądź małpa i daj łapkę w górę/udostępnij wpis, przecież wiem, że tam jesteś;) Polajkuj fanpejdża bloga i zaobserwuj mnie na Instagramie. Dla ciebie, to klik i już, a dla mnie sygnał, że wszystko jest ok i nie gadam do samej siebie:D

Autor: Irmina

Na pokładzie życia jest się tylko raz, więc nie ma innej opcji – ta podróż musi być ekscytującą przygodą! Staram się o tym pamiętać planując kolejne wyprawy, wyszukując odpowiednią muzykę na drogę czy robiąc zdjęcia. Z wykształcenia jestem anglistką, a moim marzeniem jest... przytulenie koali:) Staram się dzielić z moimi czytelnikami wszystkim tym, co dobre. Wierzę, że im więcej od siebie dajemy tym jesteśmy bogatsi wewnętrznie.

24 przemyślenia nt. „SZTUKA ULICZNA W LONDYNIE #1: SPACER PO SHOREDITCH I BRICK LANE”

  1. Ale czad! uwielbiam sztukę uliczną. Z przyjemnością oglądałam ją na Twoich zdjęciach. 🙂

    1. Irmina mówi:

      Twoje słowa, to miód dla moich oczu:D

  2. Katarzyna mówi:

    Piękne! Szczególnie podobał mi się ten mini-obraz ze smartfonem i kolorowe motywy etniczne. No i skrzydła. 😀 Wychodzi na to, że – w przeciwieństwie do mojej przedmówczyni – mam podobny gust, co Ty. 😀 Co nie znaczy, że murale wybrane przez Lubego mi się nie podobały, bo podobały i to bardzo. Precyzja, przekaz, emocje – coś cudownego… a niektórzy i tak powiedzą, że “wandale po murach szprejami malujo!”. Smutne.
    Ale wy wycieczkę mieliście piękną. Zazdraszczam!

    1. Irmina mówi:

      Piąteczka:D No niestety, nie wszyscy pochwalają sztukę uliczną, ale z drugiej strony, nie każdemu podoba się też to, co widzi teraz w muzeach. Grunt, żeby to nie powstrzymywało artystów przed tworzeniem:)
      <3

  3. Monika mówi:

    Świetny wpis, bardzo dobre zdjęcia. Inna, bardzo ciekawa twarz miasta. Może nie jestem obiektywna, bo uwielbiam murale i sztukę uliczną, ale dla mnie bomba.

    1. Irmina mówi:

      Haha, Monika, to się rozumiemy- też uwielbiam sztukę uliczną i ktoś może powiedzieć, że nie jestem obiektywna;) Ale co tam;p Dziękuję za miłe słowa!

  4. pattsworld mówi:

    Wow piękne to! widzę, ze z Lubym mamy podobny gust bo zdecydowanie wolę jego wybory 😛

    1. Irmina mówi:

      Haha, przekażę, że ma bratnią duszę:D

  5. Andżelika Kwiecień mówi:

    Kocham takie morale. Są genialne. Ubarwiają miasto jak nic innego. Zdjęcia masz cudowne!
    Pozdrawiam!

  6. Te miejsca robią wrażenie! Londyn to miejsce na mojej podróżniczej liście, jeszcze tam nie była, ale już wiem, że warto być czujnym obserwatorem 🙂

    1. Irmina mówi:

      To tak tylko wspomnę, że teraz na listopad bilet lotnicze są nawet w znośnych cenach;)

  7. Alicja Czyta mówi:

    Skrzydła są świetne, ale podoba mi się bardzo pani nad japonką… niesamowite oddanie kolorów

    1. Irmina mówi:

      Prawda? To niewiarygodne, że na sporej przestrzeni można tak działać i tyle wydobyć…

  8. Najbardziej podoba mi się Japonka, bo przypomina mi podróż do Łodzi szlakiem murali. Przyznam szczerze, że Szwajcaria mnie bardzo zmieniła. Przywykłam do tego ordnungu i minimalistycznego podejścia do architektury 😀

    1. Irmina mówi:

      Byłaś w Łodzi?<3 Co jak co, ale Łódź to ma murale:) Tyle czasu tu mieszkamy i nadal wszystkich nie widziałam;)
      Nigdy nie byłam w Szwajcarii, jak tam jest ze sztuką uliczną?:)

  9. Jest super. Pomysły genialne i to wykonanie

  10. Wszystkie mi się podobają! Uwielbiam sztukę uliczną i zawsze marzyłam o tym żeby zobaczyć Londyn na żywo 😉

    1. Irmina mówi:

      Super, cieszę się! Oj jest, co oglądać:) A akurat w tych dzielnicach nie ma tłumów, więc można sobie pozwolić na spokojny spacer:)

    1. Irmina mówi:

      Prosty pomysł, ale jakie wykonanie, prawda?:)

  11. Oba spojrzenia na londyński street art bardzo mi się podobają. Macie świetne oko! Ta pani z marzycielskimi włosami z Whitby Street jest piękna!
    Ilekroć odwiedzam Londyn, lubię przechadzać się Shoreditch zatrzymując się na pyszną kawę na jakimś małym stołku przed kawiarnią i obserwować niesamowicie ubranych ludzi!

    1. Irmina mówi:

      O tak, ludzie tam totalnie nie przejmują się konwenansami, coś pięknego. Ostatnio widziałam pana z płaszczem rodem z Matrixa, wyglądał fenomenalnie:)
      A masz jakąś ulubioną miejscówkę na kawę?

      1. Kolega polecił mi kiedyś Allpress Espresso Bar, tuż obok jeża, i faktycznie kawa i brownie obłędne. 🙂

        1. Irmina mówi:

          O super, dzięki, również nie omieszka sprawdzić organoleptycznie:D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *