Porozmawiajmy

PODSUMOWANIE KWIETNIA, CZYLI EKSPERYMENTY WELCOME TO!

Zapraszam serdecznie na podsumowanie kwietnia. Oj dużo się działo w tym miesiącu! I nie chodzi tu tylko o wyjazdy, ale również pierwsze razy. Co wyjdzie z tych eksperymentów? Zobaczymy…

PODSUMOWANIE KWIETNIA

Przede wszystkim w kwietniu zaczęłam świadomie planować dni. Każdego wieczoru zastanawiam się, co mam do roboty dnia następnego i rozpisuję wszystkie zajęcia na godziny. I tutaj pojawiło się wyzwanie, czyli wstawanie o 6 rano. Biorąc pod uwagę, że wschody słońca już mnie nie dotyczą, bywa ciężko. Ale w najgorszym wypadku wstaję o 7, więc jak na razie jest dobrze.
A jak to jest z wami? Planowanie czy spontan?

Kwiecień, to był też miesiąc intensywnego eksperymentowania z włosami. Najpierw użyłam henny i wyszedł z tego brąz z ciemnym winem. Później przez przypadek użyłam trwałej farby (miała być zmywalna) i zamiast blondynką stałam się rudą Grażyną. Taki drobny błąd początkującej;p Obydwa doświadczenia oceniam pozytywnie. Chyba po prostu wyleczyłam się już z obsesyjnego włosomaniactwa.
Pod koniec miesiąca wzięłam się też za skrócenie włosów i oficjalnie ogłaszam, że moja babcia rządzi. Obcina lepiej niż niejeden fryzjer.

podsumowanie kwietnia

W kwietniu odbyła się akcja rzeżuchy do której zostałam zaproszona przez portal Domifikacje. Niby nic, ale wywołuje uśmiech na twarzy. Szczególnie u osoby, która potrafi uśmiercić nawet najmniej wymagającą trawę…

podsumowanie kwietnia

Kiedy akurat trafiło na cieplejszy weekend, wybraliśmy się z Lubym do Arturówka. Było tak fajnie, że na pewno powstanie o tym osobny post – taka jednodniowa wycieczka potrafi pięknie postawić na nogi.

podsumowanie kwietnia arturówek

podsumowanie kwietnia arturówek

podsumowanie kwietnia arturówek

podsumowanie kwietnia arturówek

podsumowanie kwietnia arturówek

Odwiedziliśmy też “Użytek Ekologiczny Stawy w Nowosolnej“:d Specyficzna nazwa, ale miejsce samo w sobie przeurocze.

podsumowanie kwietnia stawy nowosolna

podsumowanie kwietnia stawy nowosolna

podsumowanie kwietnia stawy nowosolna

podsumowanie kwietnia stawy nowosolna

podsumowanie kwietnia stawy nowosolna

podsumowanie kwietnia stawy nowosolna

Dzień Czekolady świętowaliśmy w restauracji Manekin. Nie wiem, kto jest pomysłodawcą tego dnia, ale wiedz, że lubię cię!
A wy jak świętowaliście?;)

podsumowanie kwietnia manekinPełne skupienie

Na święta byliśmy we Wrocławiu, co w sumie wyszło zupełnie przypadkowo. Ale nie żałujemy. Teraz w pełni rozumiemy te wszystkie zachwyty odnośnie miasta krasnali. Wrocław jest po prostu piękny i nie omieszkam rozwinąć tematu później.

podsumowanie kwietnia wrocławTrochę wiało

Koniec miesiąca był wyjątkowo intensywny – po raz pierwszy miałam możliwość planować, co zobaczymy w danym miejscu od początku do samego końca. Zazwyczaj wypisywałam, co ewentualnie mnie interesuje, a znalezienie adresów i ogarnianie mapy pozostawiałam Lubemu. Tym razem sama stworzyłam mapę miejsc do zobaczenia we Lwowie (kiedy to czytacie, już tam jesteśmy, więc zapraszam na Instagrama:)). Musze przyznać, że mnie to wciągnęło, więc erę mapowych rządów Lubego oficjalnie uznaję za zakończoną:D Jednak to zupełnie co innego, tworzyć taką mapę dla was, kiedy już wszystko wiem, a co innego zaznaczać punkty z myślą, że dopiero tam będziemy.

podsumowanie kwietnia ukraina

Niewiele czytałam w tym miesiącu, ale za to namiętnie słuchałam muzyki. W ruch poszły płyty Lany del Rey oraz totalna nowość dla mnie – krążek Florence + The Machine “How Big, How Blue, How Beautiful”. Uwielbiam tę płytę. Jest energetyczna i daje pozytywnego kopa. Serdecznie wam polecam. Szczególnie, jeśli większość czasu spędzacie w domu i zaczyna dopadać was monotonia.
Polecicie mi jakieś energetyczne kawałki?

podsumowanie kwietnia muzyka

Na blogu działo się bardzo dużo – mam teraz mnóstwo czasu na pisanie, więc “widzimy się” aż minimum dwa razy w tygodniu! Mam nadzieję, że ta dobra passa będzie trwała dalej. Głównie rozmawialiśmy o atrakcjach w Oslo i muzyce. Pojawili się również ulubieńcy marca i wróciliśmy do Seulu<3 Dużo zdjęć, informacji i miłych dla ucha brzmień.

Miły akcent na koniec miesiąca: Instagramowe konto @ziajakorea udostępniło u siebie moje zdjęcie masła kakaowego. Dopiero uczę się robić tego typu fotki, więc tym bardziej cieszę się, że ktoś docenił te pierwsze kroki.

Instagram ziaja korea

Mam wrażenie, że kwiecień okazał się takim miesiącem eksperymentów: początki planowania, szaleństwa z włosami i pierwsze kroki w tworzeniu map podróżniczych. Zdecydowanie był to udany czas i chcę takich więcej! Pełnych nowości i pięknych miejsc. Jedyne, co mnie martwi jeśli chodzi o te pierwsze razy, to… odrosty:D

Jak Wam minął kwiecień?

Trzymajcie się ciepło,
Irmina

PS: Koniecznie dołączcie do mnie na Instagramie, Ukraina czeka:)

BEZPŁATNY E-BOOK: 10 POMYSŁÓW NA WEEKENDOWE WYCIECZKI PO POLSCE. POZNAJ CIEKAWE MIEJSCA NA WYPAD

12 przemyśleń nt. „PODSUMOWANIE KWIETNIA, CZYLI EKSPERYMENTY WELCOME TO!”

  1. Łódzki Manekin zdecydowanie wymiata. Uwielbiałam to miejsce, kiedy mieszkałam w Łodzi. Mają tam takie pyszności! O dziwo, przez pięć lat nie dotarłam ani razu na Arturówek. Nawet nie będę tego komentowała 😉 Ukraina wciąż przede mną, ale Wrocław także bardzo lubię. Babcia fryzjerka? Świetna sprawa. Magnolia cudowna 🙂

    1. Irmina mówi:

      Haha, czasami tak to bywa, że jak mamy coś pod nosem, to nas nie kręci;)
      Babcia oficjalnie nie jest fryzjerką, ale nie narzekam:D
      No właśnie w Łodzi jakoś tych magnolii nie widzę;p

      1. Jakoś nigdy mi po drodze nie było na ten Arturówek. Może dlatego, że mieszkałam w zupełnie innej części Łodzi? Sama nie wiem i nie potrafię tego wyjaśnić. Dopiero jak się wyprowadziłam to zaczęłam żałować 😀
        Też nie widziałam magnolii w Łodzi niestety.

        1. Irmina mówi:

          Klasyka:D
          Tak mi przyszło do głowie, że może w ogrodzie botanicznym mają magnolie:)

  2. Fajne zestawienie 🙂 Zaskoczyłas mnie z ta farbą, która przypadkowo zmieniła Twoje włosy na rudawe 😉 I babcia fryzjerka 🙂 super

    1. Irmina mówi:

      Pewnie jakbym się na tym znała, to bym wiedziała, co może z tego farbowania wyjść:D Haha, no śmiałyśmy się z babcią, że może powinna fryzjerką zostać;p

  3. Mom on top mówi:

    Ale cudowna magnolia! I piękne wiosenne pejzaże <3

    1. Irmina mówi:

      Fajnie, że cieszą i twoje oczy:)

  4. Manekin! Co ja bym dała, żeby mieć go w moim mieście!
    Osobiście nie przepadam za Wrocławiem, ale za to Lwów bardzo lubię 🙂 Życzę udanej wycieczki!
    Też lubię planować kolejny dzień, ale grafik godzinowy nigdy mi nie wychodzi 😉

    1. Irmina mówi:

      Dziękuję:)
      Z tymi godzinami, to ciężko bywa… I wtedy wkracza do akcji ta osławiona “elastyczność godzin”, którą można spotkać praktycznie w każdym ogłoszeniu o pracę:D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.