Podróże

WYSPA GEOJE, KOREA POŁUDNIOWA: HULAJ DUSZA, TŁUMÓW NIE MA, CZYLI NA RAJSKIEJ PLAŻY GUJORA

Wyspa Geoje, Korea Południowa. Przechadzam się z Lubym po prawie pustej plaży Gujora i zastanawiam się, co by tu się działo, gdyby urlopowicze z Europy mieli możliwość dostania się tutaj w godzinę czy dwie. Zapewne nie byłoby gdzie szpilki włożyć. Kraina kimchi ze swoimi plażami spokojnie może stawać w szranki z tymi najpopularniejszymi na naszym kontynencie. Po cichu jednak cieszę się, że wyspa Geoje i jej uroki są dla nas praktycznie na wyłączność.
Podróże

KULTURA KOREAŃSKA I GRA O TRON: ZWIEDZAMY GYEONGJU #1

Gyeongju, to jedno z tych miast w Korei Południowej, które warto odwiedzić ze względu na znaczenie kulturowe. To właśnie tutaj znajduje się wioska Yangdong, która w 2010 roku została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Miesza się tu tradycyjna kultura ze współczesnością – wioska jest nadal zamieszkana i raczej nie zapowiada się na zmiany. Zresztą to nie jedyna atrakcja, którą ma do zaoferowania kulturalna stolica Korei.

Podróże

TRADYCJA W CENTRUM METROPOLII, CZYLI BUKCHON HANOK VILLAGE W SEULU

Oglądając zdjęcia z Seulu można odnieść wrażenie, że znajdziemy tam jedynie wieżowce, typowe ulice ze sklepami i trochę drzew. Przy odrobinie znajomości mapy odkryjemy też pałac i… tyle. Ale! Każde miasto ma swoje tajemnice – perełki czekające na odkrycie, i tak też jest w Seulu. Zapraszam na przechadzkę po tradycyjnej wiosce koreańskiej.

Podróże

NOCLEG W SEULU: PROPOZYCJE DWÓCH TANICH MIEJSCÓWEK

Nie czarujmy się – Seul i w ogóle Korea Południowa, to zdecydowanie droższe miejsce niż Polska. Tyczy się to również cen noclegów, które np. w weekendy mogą zwalić z nóg. Gdzie nocować by nie zbankrutować? Dzisiaj mam dla was dwie propozycje “przetestowane” osobiście  – w końcu nawet superbohaterowie muszą mieć gdzie spać i szcz… wiecie co.

Podróże

SPACERUJĄC PO SEULU

Pewnie już nie raz czytaliście, że najlepszym sposobem na zwiedzanie jest próba zgubienia się w uliczkach danego miasta i obserwacja mieszkańców. Sama sceptycznie do tego podchodzę, ale jeżeli mamy wystarczająco dużo czasu na taką przechadzkę, to czemu nie? Zapraszam na niezobowiązujący spacer po Seulu.