Podróże

W DRODZE DO AMBASADY: WARSZAWSKIE MIGAWKI

Wczoraj oficjalnie zostałam absolwentką… Nie będę już chodzić na zajęcia, a budynek uczelni powoli stanie się dla mnie obcy. Z jednej strony cieszę się, że wkraczam w nowy etap życia (czyt. dorosłość pełną gębą), z drugiej szkoda mi tych rozmów z wykładowcami i ciekawych książek, filmów, sztuk z którymi musieliśmy się zapoznać, a których bym nie poznała, gdyby nie studia. Będę tęsknić. Już teraz tęsknię.
A jakie jest najlepsze remedium na tęsknotę? Wyjazd! W poniedziałek wsiedliśmy do pociągu i ruszyliśmy do Warszawy, by starać się o wizę…
Czytaj dalej →