Podróże

WEEKEND W OSLO #4: GOLASY W PARKU, CZYLI SZTUKA GUSTAVA VIGELANDA

Jest w Oslo takie miejsce, gdzie można znaleźć gołych panów, panie i dzieci. Wszystko na wierzchu, zero skrępowania, a nawet trochę agresji. Co roku wystawa Gustava Vigelanda przyciąga turystów niczym magnes – nagie rzeźby w kontrowersyjnych pozach wzburzają morze emocji, a Norwedzy niby mimochodem napotykają, że to ich babcia czy dziadek pozowali dla sławnego artysty.

PARK RZEŹB GUSTAVA VIGELANDA

Adres: Nobels gate 32, 0268 Oslo
Więcej o wystawie: http://www.vigeland.museum.no/en/vigeland-park
Informacje o autorze: Gustav Vigeland. Rzeźbiarz ludzkich emocji

Oslo park Vigelanda

Oslo park Vigelanda

Na początku Vigeland miał za zadanie zaprojektować jedynie fontannę do parku, ale z upływem czasu jego artystyczny projekt rozrósł się do niebotycznych rozmiarów. Obecnie ludzie z całego świata mają okazję przyjrzeć się aż 212 rzeźbom składającym się z prawie 600 postaci. Narodowa duma znajduje się w parku Frogner (zwanym też parkiem Vigelanda). Wejście jest za darmo, w końcu to “zwykły” park, chociaż biorąc pod uwagę ile ludzi się tam przewija można śmiało zakładać, że Norwegowie tracą na tym interesie miliony monet.

Oslo park Vigelanda

Oslo park Vigelanda

Oslo park Vigelanda

AL O CO TENE SZUM?

I polać im za tę wspaniałomyślność, bo rzeźby Gustava Vigelanda, to jedna z tych atrakcji, która może urwać tyłek. Z początku spacerujemy sobie powolutku po mostku przyglądając się gołym ciałom, próbując zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi. Ale jeszcze nie jest tak kontrowersyjnie jak człowiek by się tego spodziewał i nawet już myśli, że niepotrzebny ten cały szum wokół artysty, ale… Główna atrakcja czeka dalej – wchodzimy po schodach i naszym oczom ukazuje się Monolitten (Monolit), czyli wielki pal złożony z 121 nagich postaci. I ci ludzie nie są dla siebie mili – depczą po sobie, popychają się, w powietrzu czuć agresję.

Oslo park Vigelanda

Oslo park Vigelanda

Oslo park Vigelanda

Oslo park Vigelanda

Jak sam artysta to ujął:

„Chciałem łączyć monumentalne z uczuciem. Moje pomniki zawsze wypływają z uczucia, nigdy nie wyłaniają się z refleksji i kalkulacji…”.

Oslo park Vigelanda

Oslo park Vigelanda

Oslo park Vigelanda

Nie obiecuję, że będzie wam się podobać. Może się okazać, że taka sztuka raczej was zniesmaczy, odrzuci. Jednak jeśli miałabym wybrać spośród wszystkich atrakcji, które dane nam było zobaczyć, tę najważniejszą, taką, która zdecydowanie wygrała weekendowy wypad do Oslo, to będzie właśnie ta wystawa.

Oslo park Vigelanda

Oslo park Vigelanda

Oslo park Vigelanda

SIŁA I PRZEMOC

Na koniec przytoczę jeszcze słowa Macieja Czarneckiego z książki “Dzieci Norwegii: o państwie (nad)opiekuńczym” (która swoją drogą jest bardzo ciekawa, polecam):

“(…) Korzystając z patronatu władz miasta, a na końcowym etapie – także nazistów, genialny rzeźbiarz [Gustav Vigeland] ustawił tu [w parku Vigelanda] w latach 1924–1943 ponad dwieście rzeźb z brązu i granitu. Prezentują one ludzkie życie od narodzin do śmierci: radość i gniew, czułość i pożądanie, dominację i uległość, pełnię i nienasycenie, powstawanie i rozpad.

Próżno szukać w nich chrześcijańskich ideałów. Atletyczne sylwetki mężczyzn i kobiet najczęściej są w ruchu: walczą, odpychają się, splatają. Z każdego pora granitowej skóry bucha Bergsonowska élan vital [fr. pęd życiowy]. Umiłowana przez Norwegów przyroda – klomby, staw, wysokie drzewa, żywopłoty z sekretnymi bramami – nie jest już sielskim azylem, lecz areną walk, sceną, na której darwinistyczny taniec ludzi, zwierząt i demonicznych jaszczurów na cokołach składa hołd bezwstydnej potędze życia.

Kulminacją tego uniwersum jest czternastometrowy monolit. Tworzy go sto dwadzieścia jeden skłębionych postaci sięgających ku górze, a przy okazji depczących sobie po twarzach, piersiach i ramionach.

To kamienna apoteoza siły, nie współczucia.

Oto matka, którą z dziką satysfakcją na twarzy ujeżdża mały chłopczyk, ująwszy jej warkocze jak uzdę. Muskularny mężczyzna kopie z furią hordę atakujących go niemowlaków (…)”.

Oslo park Vigelanda

Oslo park Vigelanda

Oslo park Vigelanda

Jak wam się podoba sztuka Vigelanda?

Trzymajcie się ciepło,
Irmina

Autor: Irmina Liczbik

Z wykształcenia jestem anglistką, uwielbiam ser camembert, nie maluję paznokci w podróży (po co marnować czas?) i robię zdjęcia telefonem (również te na bloga). Od 2016 roku jestem blogerką podróżniczą i właścicielką Na Pokładzie Życia- łajby napędzanej podróżniczymi marzeniami. Tutaj nie ma ściemy czy rzygania tęczą, a jedynie prawda- jeśli szukasz szczerości, to jesteś w dobrym miejscu. Witaj Na Pokładzie Życia!

22 przemyślenia nt. „WEEKEND W OSLO #4: GOLASY W PARKU, CZYLI SZTUKA GUSTAVA VIGELANDA”

  1. Ugotowanepozamiatane.pl mówi:

    Trzeba się będzie wybrać! A byłaś w mauzoleum Emanuela Vigelana w Oslo?

    1. Irmina mówi:

      Ta atrakcja jeszcze przed nami:)

    2. Irmina mówi:

      Kamila, w sumie nie zapytałam, a ty miałaś okazję odwiedzić to miejsce? Warto, nie warto?:)

  2. Julia S. mówi:

    Chciałabym tam być. Oryginalne miejsce 🙂

  3. Misza mówi:

    Dla mnie to chyba najmocniejszy punkt wizyty w Oslo. Położony na uboczu, nieoczywisty. Trudno przygotować się na to, co zobaczymy. A potem, z każdym krokiem, jest tylko mocniej. Dobry artykuł, warto nagłaśniać takie perełki.

    1. Irmina mówi:

      Dziękuję.
      W zupełności się z tobą zgadzam- park to jedna z najlepszych atrakcji w Oslo.

  4. maadziak mówi:

    Byłam, widziałam i także jestem zachwycona. Miejsce rewelacyjne. Uwielbiam parki same w sobie, a tutaj jeszcze z pięknymi okolicznościami sztuki. Czegoś można chcieć więcej 🙂 Gdybym mieszkała w Oslo, byłoby to moje ulubione miejsce na spędzanie wolnego czasu 🙂

    1. Irmina mówi:

      Prawda? To takie połączenie przyjemnego z pożytecznym: odpoczywam na łonie natury, a jednocześnie możemy się “odchamić”:)

  5. Świetne te rzeźby, robia na prawdę ogromne wrażenie. A jakie piękne zdjęcia. Co raz bardziej mam ochotę na odwiedzenie Norwegii :).

    1. Irmina mówi:

      Super:) Zapewniam, że warto:))
      Wesołych Świąt!

  6. ciekawe! bardzo ciekawe! nie przepadam za pomnikami, rzeźbami, ale te z pewnością się wyróżniają!

    1. Irmina mówi:

      Fakt, ciężko przejść obok nich obojętnie…
      Wesołych Świąt:)

  7. Nie miałam pojęcia, że takie miejsce istnieje. Ma coś w sobie i teraz jest to mój kolejny cel podróży, strasznie chciałabym zobaczyć to na własne oczy. I coś mi mówi, że należałabym di tej grupy, która jest pod wrażeniem 😉

    1. Irmina mówi:

      Takie cele podróży, to ja rozumiem:)) Trzymam kciuki!
      Wesołych Świąt:)

  8. Uhmmm, chyba jeszcze nie mam zdania. Jednak jeśli artysta mówi, że jego pomniki wypływają z uczucia, to ja chyba nie chcę wiedzieć, co on wtedy czuł 🙂 Przyznam, że ten nadmiar nagości i ostatni monolit trochę mnie przytłacza.

    1. Irmina mówi:

      Haha, myślę, że bardziej tu chodziło o pokazanie gamy uczuć towarzyszącej naszemu życiu:D
      Fakt, Vigeland postawił wszystko na jedną kartę – przekazać coś szokując…

  9. ja tam rzeźbami się neizbyt jaram. bardziej fascynuje mnie przyroda;)

    1. Irmina mówi:

      Przyrody w Norwegii nie brakuje- góry, woda, lasy- do wyboru do koloru:)

  10. Gaja mówi:

    Jestem ZA. To niebanalna atrakcja, warto przyjechać, żeby zobaczyć coś takiego. Czasami jesteśmy w jakimś miejscu i bardzo chcielibyśmy zobaczyć coś ciekawego, szukamy lokalnych atrakcji. Podążamy więc za każdym znakiem, by za chwilę przeżyć rozczarowanie. Park rzeźb Vigelanda robi wrażenie, rzeczywiście wzbudza emocje.

    1. Irmina mówi:

      Dokładnie, często są to atrakcje miłe dla oka, ale czegoś brakuje…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *