WEEKEND W OSLO #6: WIELKIE PODSUMOWANIE, CZYLI STOLICA W PIGUŁCE

Oslo na weekend atrakcje

Czas na wielkie podsumowanie weekendu w Oslo, czyli praktyczne informacje dla osób, które chciałyby odwiedzić stolicę Norwegii. Ile potrzeba pieniędzy na wyjazd, gdzie nocować i co zobaczyć – odpowiedzi na te pytania znajdziecie właśnie w tym poście.

WEEKEND W OSLO

JAK TRAFIĆ DO OSLO

Najtańsze bilety lotnicze (jak dotąd) są pomiędzy Polską (z miastami różnie bywa, trzeba sprawdzać ceny dla całego kraju), a lotniskiem Oslo Torp. Sprawdzając ostatnio ceny na koniec maja, z wylotem w piątek i powrotem w niedzielę, znalazłam ofertę już od 58 złotych za osobę w obydwie strony.

Na ten sam dzień lot na lotnisko Oslo Gardermoen z przesiadką kosztował 2 465 złotych, a na lotnisko Oslo Rygge w ogóle nie było połączenia (warto jednak sprawdzać, a nóż widelec coś znajdziecie).

Warto więc się “pomęczyć” i wybrać Oslo Torp – za bilety zapłacimy grosze, a dostanie się do miasta nie powinno sprawić żadnych problemów.
Bezpośrednio z lotniska jeżdżą busiki m.in. polscy przewoźnicy. Z tego, co wyczytaliśmy na forach może być to koszt ok. 170 zł od osoby przy czym na oficjalnych stronach cen nie ma, więc lepiej wziąć więcej pieniędzy.

Oslo na weekend atrakcje

Możecie też zrobić tak jak my, czyli dojść na obrzeża miasta i stamtąd pojechać autokarem do Oslo (więcej na ten temat tutaj: WEEKEND W OSLO #1: SZKOŁA PRZETRWANIA I TANIE PODRÓŻOWANIE). Przejazd autokarem (linia NX 190) dla dwóch osób wyniósł nas 302 NOK dla DWÓCH osób (ok. 140 zł). Szczerze wam polecam tę opcję, bo dojście do miasta zajmie wam może pół godziny, a zawsze jesteście do przodu z kasą.

Autokar dowozi was na dworzec autobusowy, który znajduje się w centrum miasta.

NOCLEG

Najtańszy nocleg jaki znalazłam na przykładowy weekend pod koniec maja dla dwóch osób kosztuje 644 zł za dwie noce (booking.com).

Co ciekawe, na Airbnb znajdziemy oferty już od 300 zł, więc nie jest źle. Biorąc pod uwagę fakt, że Norwegia, to o wiele droższy kraj niż Polska, 300 zł wydaje się rozsądną ceną.

My jednak polecamy wam couchsurfing. Kolejne pieniążki w kieszeni (oczywiście nie liczę tutaj ewentualnych podarunków dla gospodarzy), a przede wszystkim interakcja z ludźmi, której w hotelu raczej ze świecą szukać. Pamiętajcie tylko, by zacząć poszukiwania o wiele wcześniej (minimum miesiąc przed), aby dać sobie pole do manewru i czas na plan B. W Oslo jest stosunkowo niewielu hostów, więc jest to szczególnie ważne.

 CENY

Ceny w Norwegii są minimum dwa razy wyższe niż w Polsce.

  • karton mleka ok. 8 zł
  • chleb ok. 7-10 zł
  • piwo ok. 15 zł.

Jeśli chodzi o restauracje, jedna wizyta może wynieść ok. 100 zł lub więcej.

Komunikacja miejska, to koszt rzędu ok. 16 zł za bilet jednorazowy normalny.

Na co się nastawić? Najlepiej zrobić drobne zakupy w markecie i samemu coś ugotować, albo po prostu wziąć ze sobą jedzenie z Polski (tak my zrobiliśmy). Kosztów związanych z komunikacją miejską nie da się obejść, więc jeżeli planujecie wycieczkę na rozległym obszarze, warto rozważyć zakup biletu 72-godzinnego ( 165 NOK; ok. 70 zł).

Jeżeli jednak interesują was główne atrakcje, to mam dla was dobrą wiadomość – większość tych miejsc jest w centrum, więc wszystko da się zwiedzić spacerem, bez konieczności dojeżdżania (oprócz skoczni narciarskiej).

Więcej informacji odnośnie cen w Norwegii, znajdziecie tutaj: Ceny w Norwegii (2017).

Jeśli chodzi o robienie zakupów jedną z tańszych opcji jest zawitanie do sklepu prowadzonego przez obcokrajowców Grønland Frukt Og Grønt (Smalgangen, 0301 Oslo). Znajdziecie tu świeże owoce i warzywa oraz produkty z różnych stron świata (w tym z Polski;)

POGODA

I tutaj zaskoczenie stulecia, bo w Norwegii wcale nie jest cały czas zimno. To taki sam stereotyp jak ten, że w Serbii jest niebezpiecznie. Mea culpa, sama myślałam, że będzie pogoda niczym na Alasce, a tu niespodzianka i trzeba było bez płaszcza chodzić (pod koniec marca).

Warto więc sprawdzić prognozę pogody przed wypowiedzeniem słów “nie, Norwegia jest dla mnie za zimna” czy “wolę cieplejsze miejsca”. Może się okazać, że będzie tam lepsza aura niż w Polsce.

10 myśli na temat “WEEKEND W OSLO #6: WIELKIE PODSUMOWANIE, CZYLI STOLICA W PIGUŁCE

    1. A też miałaś takie skurcze w nogach podczas wchodzenia na skocznię?:D
      Do drugiej skoczni nie dotarliśmy, czas nie pozwolił, ale mam nadzieję, że kiedyś tam wrócimy:)

  1. Już marzę o podróży tam. Dziękuję, że tak wszystko rozpisałaś… Jest to bardzo pomocne.
    Świetnie fotki… Pozdrawiam 🙂

  2. Wciąż jestem w szoku, że w Norwegii jest tak pieruńsko drogo 😀 To chyba odstrasza większość osób, które chcą pojechać na tanią wycieczkę. Bilety są naprawdę kuszące, ale to jest niebywałe, żeby potem za sam dojazd do miasta w jedną stronę z lotniska zapłacić dwa razy więcej niż za bilety lotnicze – SZOK 😀 Niemniej zdjęcia wyglądają super, zresztą kilka osób z mojej rodziny było już w Oslo i wszyscy zawsze je wychwalają 🙂

    1. Sumując lot i dojazd wychodzi jak za bilet w promocji do Londynu, więc wszystko zależy od perspektywy:)
      Ale cóż, dla nas chyba każdy kraj jest w sumie drogi poza Ukrainą:D

Dodaj komentarz