Z INNEJ BECZKI: LIEBSTER BLOG AWARD

Pierwszy raz zostałam nominowana do Liebster Blog Award z czego bardzo się cieszę, bo jest to nie tylko poklepanie po plecach i słowa “dobra robota”, ale również wspaniała okazja by się trochę… pośmiać:). Zapraszam!

 
Do Liebster Blog Award nominowała mnie Angelika (jej bloga znajdziecie tutaj). Dziękuję serdecznie za wyróżnienie; fajnie być w taki sposób docenionym tym bardziej, że jestem w blogosferze stosunkowo od niedawna. Z tego, co widzę, pytania są dość nietypowe, więc zapowiada się dobra zabawa.
Jedziemy!
1) Wstajesz z łóżka i okazuje się, że jesteś zwierzęciem. Kim byś była i jaka byłaby pierwsza czynność, którą wykonujesz?
Byłabym koalą, jestem tego pewna na 100%, a co bym zrobiła? Zapewne przytuliła się do mojego towarzysza (też koali), a później krzyknęła “tummy rubs!” i byłoby tak:
2) Co wybierasz: odcięcie od internetu na tydzień czy brak możliwości jakiegokolwiek kontaktu z rodziną i znajomymi przez ten sam okres?
Zdecydowanie wybieram odcięcie od internetu. Zanim założyłam tego bloga, bywały momenty, kiedy nie korzystałam z komputera tydzień i dłużej. Nie wspominając już o zostawianiu telefonu w domu, kiedy wychodziliśmy na spacer z Lubym. Teraz jest inaczej – telefon został moim narzędziem blogowym, więc prawie zawsze mi towarzyszy.
3) Co mogłoby być powodem przerwania Twojej blogowej kariery?
Jestem osobą, która szybko się nudzi, więc zmęczenie materiału, to najprawdopodobniejszy powód usunięcia bloga, jaki przychodzi mi do głowy. Drugi powód, to życie na olśniewającej egzotycznej wyspie, gdzie nie ma internetu:) Ani jedno, ani drugie na ten moment nie wchodzi w grę – za dobrze się tutaj bawię, żeby odpuścić:)
W Serbii
4) Co zrobiłabyś z listem niezaadresowanym do Ciebie, który wpadłby w Twoje ręce, nie znając osobiście prawidłowego adresata ani nadawcy?
Z tego, co rozumiem, na kopercie byłyby dane adresata i nadawcy, tylko nie znałabym ich osobiście… Myślę, że poszłabym na pocztę i oddała zgubę do ponownej wysyłki.
5) Gdybyś mogła wybrać jedną rzecz, której używałabyś do końca życia bez możliwości posługiwania się drugą, zdecydowałabyś się na Twój ulubiony tusz do rzęs czy najpiękniejsze perfumy z Twojej kolekcji?
 
Szczerze mówiąc, fanka perfum ze mnie żadna (wolę wydać pieniądze na bilety gdzieś tam), więc zostałby ze mną tusz do rzęs.
6) Gdybyś mogła wykonywać zawód, jaki tylko sobie wymarzysz (również taki, który nie istnieje), co by to było?
 
Bardzo chciałabym pracować w australijskim rezerwacie. To moje marzenie i mam zamiar je spełnić. Na razie uczę się prostych rzeczy, które będę mogła robić będąc w Australii zanim dostanę się do rezerwatu. W międzyczasie planuję też odbyć wolontariat w schronisku lub zoo.
Z tą moją fascynacją Australią i koalami, to poważna sprawa. Ostatnio byłam na spotkaniu z Julią Raczko promującym jej najnowszą książkę. Miałam stan podgorączkowy i głos już a la “jestem lekko wstawiona”, ale twardo siedziałam i z zapartym tchem słuchałam opowieści o kraju moich marzeń. W końcu przychodzi czas na podpisywanie książek. I wiecie co? Nagle serce zaczęło walić mi jak szalone, ręce się trzęsły… Jak przed jakimś egzaminem… Ale cóż, tak właśnie reaguję na Australię – na piękne opowieści i możliwość spotkania kogoś kto już tam był… więc jeśli byliście w Australii, planujecie być lub cokolwiek wiecie o Australii i chcecie pogadać, to możecie na mnie liczyć!
7) Jesteś zmuszona do codziennego jedzenia tego samego obiadu. Co wchodzi w jego skład?
 
Uwielbiam naleśniki, więc z chęcią jadłabym do końca swoich dni naleśniki z serem camembert i oczywiście czekoladą!
8) Opisz siebie za pomocą metafory (tylko jedno zdanie).
 
Cicha woda.
9) Masz możliwość przepłynięcia oceanu wzdłuż i wszerz lub podróży w kosmos. Co wybierzesz?
 
Byłam kiedyś na żaglach i strasznie mi się podobało, więc wybieram przepłynięcie oceanu wzdłuż i wszerz, a podróż w kosmos zostawiam bardzo bliskiej mi osobie:)
Na żaglach

10) Napisz pierwsze słowo, które przyjdzie Ci na myśl po przeczytaniu następującego ciągu: biedronka, koniczyna, tęcza.

 
Jeż…
11) Budzisz się jako najbogatszy człowiek świata. Jaka będzie pierwsza rzecz, jaką kupisz?
Oczywiście kupuję bilety do Australii:)

A teraz czas na pytanie ode mnie, zapraszam wszystkich do odpowiedzi:

Jak wyglądałaby podróż Waszych marzeń?


Koalowe uściski,
Irmina

Autor: Irmina Liczbik

Z wykształcenia jestem anglistką, uwielbiam ser camembert, nie maluję paznokci w podróży (po co marnować czas?) i robię zdjęcia telefonem (również te na bloga). Od 2016 roku jestem blogerką podróżniczą i właścicielką Na Pokładzie Życia- łajby napędzanej podróżniczymi marzeniami. Tutaj nie ma ściemy czy rzygania tęczą, a jedynie prawda- jeśli szukasz szczerości, to jesteś w dobrym miejscu. Witaj Na Pokładzie Życia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *